Spacer po Berlinie

Berlin - Brama Brandenburska12, 13 grudnia, tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia wybrałam się na wycieczkę do Berlina. Wyjazd zorganizowało biuro podróży zatem nie trzeba się martwić o formalności i organizację pobytu. Całe dwa dni zostały bardzo skrupulatnie wykorzystane na zwiedzanie, a trzeba przyznać, że było co oglądać…

Berlin - Brama Brandenburska

12, 13 grudnia, tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia wybrałam się na wycieczkę do Berlina. Wyjazd zorganizowało biuro podróży zatem nie trzeba się martwić o formalności i organizację pobytu. Całe dwa dni zostały bardzo skrupulatnie wykorzystane na zwiedzanie, a trzeba przyznać, że było co oglądać…

Najstarsza część miasta

Berlin - NikolaiviertelZwiedzanie Berlina zaczynamy w najstarszej części miasta (Nikolaiviertel). Starówka zniszczona w czasie wojny została odbudowana, choć dopiero w latach 1979-1987. Niestety prace remontowe wokół kościoła św Mikołaja (Nikolaikirche) trwały także w chwili naszego przyjazdu. Sam kościół nie pełni już dziś swej pierwotnej roli, jest to po prostu salą wystawową i koncertową. W pobliżu kościoła wypatrzyliśmy niewielki posążek niedźwiedzia, wydaje się być ważny, w końcu to symbol Berlina występujący nawet w herbie. Miasto kojarzymy przecież m. in. z festiwalem filmowym i przyznawanymi tam złotymi niedźwiedziami.

Alexanerplatz

Berlin - Zegar UraniaZe starówki udajemy się w kierunku Alexanerplatz. Wart zobaczenia jest zegar Urania, pokazujący aktualny czas w różnych miejscach na całym świecie. We mgle ginie obracająca się kawiarnia na wieży telewizyjnej (charakterystyczna kula na wieży). Pełny obrót trwa pół godziny. Siedząc tam można podziwiać panoramę miasta z wysokości ponad 200 metrów. W pogodny dzień widoczność sięga 40 kilometrów w dowolnym kierunku.

Na Alexanderplatz zwiedzamy Marienkirche – XIII wieczny, gotycki kościół, jeden z niewielu tak starych obiektów zachowanych w czasie wojny bez znaczących zniszczeń. Wchodząc podziwiamy malowidło ścienne przedstawiające ‚Taniec Śmierci’. Nieznany jest autor tego jakże wymownego dzieła. Stan zachowania nie jest najlepszy, stąd trwająca obecnie zbiórka funduszy i prace konserwatorskie. Można wykupić symboliczną kostkę mozaiki i przykleić na makiecie stanowiącej kopię malowidła. Przewodnik zwraca uwagę na stojący przed kościołem niewielki krzyż pokutny.

Katedra, Unter den Linden

Berlin - Berliner DomUdajemy się teraz na Wyspę Muzeów (Museumsinsel). Zwiedzanie zaczynamy od… Katedry. Berliner Dom mimo imponującego wyglądu, przypominającego Bazylikę św. Piotra w Rzymie, okazuje się mieć zaledwie stuletnią historię. Wybudowana została w 1905 r., w miejscu starszego kościoła mieszczącego grobowce rodu Hohenzollernów. Obok katedry, na Schlossplatz stał niegdyś zamek cesarski. Został jednak tak mocno zniszczony na skutek bombardowań, że ruiny wysadzono tuż po wojnie. Katedra również bardzo ucierpiała podczas wojny, jeszcze długo po jej zakończeniu pozostawała zniszczona i zaniedbana. Odbudowę przeprowadzono dopiero w latach 1975 – 1993. 

Spod Katedry wyruszamy na spacer wzdłuż Unter den Linden. Jest to szeroka, reprezentacyjna ulica przy której mieści się wiele pałaców i instytucji. Wykorzystywana była dawniej do manifestacji i wojskowych defilad. Same budynki to w znacznej większości powojenne rekonstrukcje. Zatrzymujemy się w Neue Wache. Budowla stanowi pomnik ofiar faszyzmu i militaryzmu. Można tu zobaczyć ‚Pietę’ – rzeźbę autorstwa Kathe Kollwitz, która w czasie I wojny światowej straciła syna, a w czasie II wojny wnuka.

Berlin - StaatsbibliothekPrzy Unter den Linden ma swoją siedzibę Uniwersytet Humboldta założony w 1810 r. Mieści się tutaj także Biblioteka Państwowa (Staatsbibliothek) posiadająca w swych zbiorach niezwykle cenne skarby – rękopisy i druki. Naprzeciw Uniwersytetu, przy August-Bebel-Platz, stoi budynek Opery Narodowej (Staatsoper). Nie zwiedzamy budynku opery, ani sąsiadującej z nią katedry św. Jadwigi (St. Hedwigs-Kathedrale), może innym razem będzie na to czas. Zatrzymujemy się nad szklaną płytą wmurowaną w chodnik. Widać przez nią salę biblioteczną z białymi, pustymi regałami. Płytę zamontowano niedawno, bo w 1995 r., na pamiątkę wydarzenia z 10 maja 1933 r. Na polecenie Josepha Goebbelsa na placu obok opery studenci publicznie spalili książki uznane za ‚niegermańskie’. Były tam dzieła wielu wybitnych pisarzy. Jeden z nich, Heinrich Heine, skomentował to wydarzenie proroczymi, jak się później okazało słowami „Gdzie pali się książki, pali się na końcu również ludzi”…

Opuszczamy Unter den Linden, wrócimy tu wieczorem. Na placu obok opery usytuowany jest bowiem jeden z jarmarków bożonarodzeniowych. Chcemy tam koniecznie zajrzeć i poczuć atmosferę Świąt, tym bardziej, że nasza wizyta wypadła zaledwie tydzień przed Bożym Narodzeniem.

{slimbox
images/photo/niemcy/berlin/berlin58.jpg,images/photo/niemcy/berlin/berlin58_.jpg,Berlin – jarmark bożonarodzeniowy;
images/photo/niemcy/berlin/berlin59.jpg,images/photo/niemcy/berlin/berlin59_.jpg,Berlin – jarmark bożonarodzeniowy;
images/photo/niemcy/berlin/berlin60.jpg,images/photo/niemcy/berlin/berlin60_.jpg,Berlin – jarmark bożonarodzeniowy}

Muzeum egipskie, Muzeum Pergamońskie

Berlin - Muzeum egipskiePrzed wieczorem udajemy się jeszcze do Muzeum Egipskiego i Muzeum Pergamońskiego. Zgromadzono w nich eksponaty archeologiczne przywiezione z wykopalisk  Egipcie i na Bliskim Wschodzie.

Muzeum Egipskie mieści się w budynku Altes Museum. W kolekcji muzeum znajdują się m. in. sarkofagi, rzeźby i malowidła. Najbardziej znanym eksponatem jest popiersie Nefretete.

Berlin - Muzeum Pergamońskie - Ołtarz PergamońskiMuzeum Pergamońskie jest jednym z najbardziej znanych w Europie. Sławę zawdzięcza imponującym rekonstrukcjom zespołów architektonicznych pozyskanych w trakcie prac wykopaliskowych. Muzeum posiada dział: antyczny, bliskowschodni i dział sztuki arabskiej.  Największą atrakcję stanowi Ołtarz Pergamooński z II w. p.n.e. Rzeźby zdobiące ołtarz uznawane są za arcydzieło sztuki hellenistycznej i przedstawiają walkę bogów z gigantami. W Muzeum Azji Przedniej (dział bliskowschodni) można zobaczyć świadectwa kultury Mezopotamii, Syrii i Anatolii. Atrakcją tej części ekspozycji jest rekonstrukcja bramy świątyni bogini Isztar oraz droga procesyjna z Babilonu pochodząca z okresu panowania Nabuchodonozora II (VI w. p.n.e.). Dział sztuki arabskiej prezentuje sztukę ludów islamskich z okresu VIII – XIX w. Początkowo dział ten mieścił tylko fasadę pałacu Mschatta, która była podarunkiem tureckiego sułtana dla  cesarza niemieckiego, później kolekcję muzeum stopniowo rozszerzano.

Reichstag

Berlin - Kopuła ReichstaguDrugi dzień pobytu zaczynamy od wizyty w budynku Reichstagu, w którym obraduje niemiecki parlament – Bundestag. Bez opłat czy specjalnych pozwoleń można przez cały niemal dzień, aż do późnego wieczora, wejść do Reichstagu. Dla obywateli Niemiec niezwykle ważna jest możliwość wglądu w pracę parlamentarzystów. Obcokrajowców przyciąga przede wszystkim taras widokowy i szklana kopuła na dachu budynku. W górnej części kopuły znajduje się platforma widokowa, z której można podziwiać panoramę Berlina. Jeśli spojrzeć w dół widać przeszklone sklepienie sali posiedzeń. Aby dostać się do kopuły trzeba odstać swoje w kolejce (my czekaliśmy blisko 2 godziny), następnie przejść kontrolę przy wejściu do budynku, później już tylko wjazd windą na poziom dachu Reichstagu. Na sam taras widokowy kopuły wchodzi się po łagodnej rampie. W efekcie można podziwiać miasto z wysokości 54 metrów nad poziomem ulicy.

Brama Brandenburska

Berlin - Brama BrandenburskaPo wyjściu z Reichstagu idziemy wzdłuż ogrodzenia Tiergarten – największego w Berlinie parku. Tędy przebiegał mur berliński, dziś pozostał po nim brukowany pas ciągnący się wzdłuż ulicy. Zatrzymujemy się na chwilę przy krzyżach upamiętniających tych, którzy zginęli w czasie próby przekroczenia muru.

Znajdujemy się już prawie pod Bramą Brandenburską. To jedyna zachowana spośród 14 bram wjazdowych do Berlina.  Znajdowała się ona na trakcie łączącym pałac cesarski z rezydencjami w Poczdamie i Charlottenburgu. Początkowo była to jedynie skromna rogatka – punkt kontrolny i celny dla wjeżdżających do Berlina. Król Fryderyk Wilhelm II uznał, że wjazd w takim miejscu powinien być znacznie bardziej reprezentacyjny. Budowla, która powstała przypominała raczej łuk triumfalny niż bramę. Wkrótce zaczęły się pod nią odbywać parady i defilady. W 1961 r. brama stała się częścią budowanego właśnie muru berlińskiego, a po jego zburzeniu symbolem zjednoczenia Niemiec.

Potsdamer Platz – nowoczesne drapacze chmur

Ruszamy w kierunku Potsdamer Platz. Mijamy po drodze pomnik pomordowanych Żydów. Jest to wielki plac, cały pokryty betonowymi blokami różnej wielkości. Pomnik budzi uczucie ogromnego osamotnienia, spotęgowane jeszcze jeśli się pomiędzy te bloki wejdzie.

Po tych wrażeniach kontrast z nowoczesnymi drapaczami chmur na Potsdamer Platz wydaje się jeszcze większy. Cały plac zaczęto zabudowywać dopiero w roku 1991, pracowali nad tym najlepsi na świecie architekci. Dziś jest to niezwykle nowoczesne centrum, w którym siedziby mają największe na świecie koncerny. Nie jest to jednak wyłącznie centrum biznesowe, bo mieszczą się tu również interesujące muzea.

Muzeum Techniki, Spectrum

Berlin, Muzeum TechnikiPo przerwie obiadowej autokar zabiera nas do Muzeum Techniki. Mieści się ono w starym dworcu kolejowym i dobudowanych do niego pawilonach. Bardzo  bogata i zróżnicowana kolekcja wciąga zwiedzających tak, że nie chce się wychodzić. W odróżnieniu od polskich muzeów, większość eksponatów można dotknąć, sprawdzić jak działają urządzenia. Zwłaszcza dzieci wydają się być zachwycone, a wszyscy zwiedzający szczerze zainteresowani. Dla nas szczególną atrakcją było Spectrum, czyli ‚Centrum Nauki’ – oddział Muzeum Techniki, w którym rozmieszczone są stanowiska do samodzielnego eksperymentowania w zakresie fizyki i techniki.

Informacje praktyczne

  • Warto nosić ze sobą żelazny zapas monet: 1€ na szafki – zamiast płacić za szatnie w muzeach, można skorzystać z zamykanych szafek (po zabraniu rzeczy odzyskujemy włożoną do zamka monetę);  0,5€ na toaletę, bo spotyka się wejścia otwierające się po wrzuceniu tej właśnie monety (nie ma personelu, który rozmieni pieniądze lub wyda resztę).
  • We wszystkich chyba miejscach, które odwiedziliśmy wolno było robić zdjęcia, ale zwykle tylko i wyłącznie bez flesza.
  • Korzystaliśmy z noclegu w hotelu Formule1 (www.hotelformule1.com) – 28€ za pokój 2 – 3 osobowy