Beskid Niski – cmentarze z I wojny światowej

Cmentarz 51 - RotundaW okolicach Gorlic w czasie I wojny światowej toczyło się wiele walk i potyczek. Pamiątką po tamtych wydarzeniach są cmentarze wojenne. Wiele z nich pięknie położonych. Każdy inny, stworzony według odrębnego projektu. Twórcami większości są  Duszan Jurkowicz i Hans Mayr. Niejednokrotnie w jednej bitwie Polacy walczyli po przeciwnych stronach. Wielu na zawsze spoczęło w tej ziemi. Tym bardziej dziwi brak pamięci o tych ludziach…

Cmentarz 51 - RotundaW okolicach Gorlic w czasie I wojny światowej toczyło się wiele walk i potyczek. Pamiątką po tamtych wydarzeniach są cmentarze wojenne. Wiele z nich pięknie położonych. Każdy inny, stworzony według odrębnego projektu. Twórcami większości są  Duszan Jurkowicz i Hans Mayr. Niejednokrotnie w jednej bitwie Polacy walczyli po przeciwnych stronach. Wielu na zawsze spoczęło w tej ziemi. Tym bardziej dziwi brak pamięci o tych ludziach.

Rotunda – 51

Cmentarz położony na szczycie góry Rotunda (776 m. n.p.m.). Zaprojektowany przez Duszana Jurkowicza. Pochowano tu 42 żołnierzy armii austro-węgierskiej i 12 armii rosyjskiej, łącznie 20 mogił pojedynczych i 4 zbiorowe.

Starania mające na celu odbudowę cmentarza. W latach 2002 – 04 dzięki staraniom Społecznego Komitetu Odbudowy Cmentarza na Rotundzie wykarczowany został i uporządkowany  teren cmentarza, niestety w chwili obecnej (2010 r.) ponownie zarasta. Udało się odtworzyć krzyże wraz z imiennymi tablicami poległych. Odbudowano dwie z 5 wież. Wielka szkoda, że prace nie zostały doprowadzone do końca. W naszej opinii jest to najpiękniejszy z cmentarzy I wojny światowej.

Inskrypcja na tablicy:

Nie płaczcie, że leżymy tak z dala od ludzi,
A burze już nam nieraz we znaki się dały –
Wszak słońce co dzień rano tu nas wcześniej budzi
I wcześniej okrywa purpurą swej chwały”

{slimbox
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda01.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda01_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda02.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda02_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda03.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda03_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda10.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda10_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda09.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda09_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda05.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda05_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda06.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda06_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda07.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda07_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda04.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda04_.jpg,51 – Rotunda;
images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda08.jpg,images/gallery/cmentarze/51rotunda/rotunda08_.jpg,51 – Rotunda }

 

Na Beskidku – 46

Pochowano tutaj 148  Rosjan i 164 Austriaków. Projekt wykonał Duszan Jurkowicz. Głównym elementem cmentarza jest kamienna wieża z szybem z metalowymi klamrami w środku. Pierwotnie posiadała gontowe zadaszenie i piękny kuty krzyż. Cmentarz był remontowany, nawet kilkukrotnie. Na fotografiach stan z lipca 2010 r.

{slimbox
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek01.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek01_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek02.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek02_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek03.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek03_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek04.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek04_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek12.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek12_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek05.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek05_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek06.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek06_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek11.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek11_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek07.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek07_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek08.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek08_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek09.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek09_.jpg,46 – Na Beskidku;
images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek10.jpg,images/gallery/cmentarze/46beskidek/beskidek10_.jpg,46 – Na Beskidku }

 

Przełęcz Małastowska – 60

Projektował Duszan Jurkowicz. Pochowanych zostało 174. Austriaków.

Położenie sprawia, że cmentarz na Przełęczy Małastowskiej jest dość często odwiedzany – my sami spotkaliśmy kilku turystów. Może dzięki temu cmentarz jest naprawdę zadbany i doskonale utrzymany. Ciekawostką jest macewa na jednym z grobów.

{slimbox
images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow01.jpg,images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow01_.jpg,60 – Przełęcz Małastowska;
images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow02.jpg,images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow02_.jpg,60 – Przełęcz Małastowska;
images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow03.jpg,images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow03_.jpg,60 – Przełęcz Małastowska;
images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow04.jpg,images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow04_.jpg,60 – Przełęcz Małastowska;
images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow05.jpg,images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow05_.jpg,60 – Przełęcz Małastowska;
images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow07.jpg,images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow07_.jpg,Przełęcz Małastowska – po prawej macewa żołnierza narodowości Żydowskiej;
images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow06.jpg,images/gallery/cmentarze/60malastow/malastow06_.jpg,60 – Przełęcz Małastowska}

 

Gładyszów – 55

Projektował Duszan Jurkowicz. Pochowanych zostało 12 Austriaków i 92 Rosjan.

Pierwotnie wieża była znacznie wyższa a cmentarz położony na niewielkim nasypie pięknie prezentował się na tle okolicznych wzgórz. Otoczenie zamieniło się jednak w gęsty las. Sam cmentarz został wprawdzie gruntownie wyremontowany kilkanaście lat temu, nie jest jednak regularnie karczowany, więc pojawiły się malownicze krzaki malin.

{slimbox
images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow01.jpg,images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow01_.jpg,55 – Gładyszów;
images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow02.jpg,images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow02_.jpg,55 – Gładyszów;
images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow04.jpg,images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow04_.jpg,55 – Gładyszów;
images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow03.jpg,images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow03_.jpg,55 – Gładyszów;
images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow05.jpg,images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow05_.jpg,55 – Gładyszów;
images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow07.jpg,images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow07_.jpg,55 – Gładyszów;
images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow06.jpg,images/gallery/cmentarze/55gladyszow/gladyszow06_.jpg,55 – Gładyszów}

 

Smerkowiec – 56

Pochowanych 22 Austriaków i 1 Rosjanin. Cmentarz wojenny jest wydzieloną kwaterą cmentarza w Smerkowcu, dzięki temu jest wyremontowany i w miarę zadbany.

{slimbox
images/gallery/cmentarze/56smerkowiec/smerkowiec01.jpg,images/gallery/cmentarze/56smerkowiec/smerkowiec01_.jpg,56 – Smerkowiec;
images/gallery/cmentarze/56smerkowiec/smerkowiec02.jpg,images/gallery/cmentarze/56smerkowiec/smerkowiec02_.jpg,56 – Smerkowiec;
images/gallery/cmentarze/56smerkowiec/smerkowiec04.jpg,images/gallery/cmentarze/56smerkowiec/smerkowiec04_.jpg,56 – Smerkowiec, w głębi grób z pięcioramiennym krzyżem -mogiła jedynego pochowanego tu Rosjanina;
images/gallery/cmentarze/56smerkowiec/smerkowiec03.jpg,images/gallery/cmentarze/56smerkowiec/smerkowiec03_.jpg,56 – Smerkowiec – krzyż pomnikowy}

 

Ropica Górna – 67

Projektował Hans Mayr. Pochowanych zostało 83 Austriaków.

Cmentarzowi przywrócono mu pierwotny wygląd z wyjątkiem ustawienia wysokiego drewnianego krzyża, który wieńczył masywny postument w tylnej części cmentarza.

{slimbox
images/gallery/cmentarze/67ropica/ropica01.jpg,images/gallery/cmentarze/67ropica/ropica01_.jpg,67 – Ropica Górna;
images/gallery/cmentarze/67ropica/ropica02.jpg,images/gallery/cmentarze/67ropica/ropica02_.jpg,67 – Ropica Górna}

 

Czarne – 53

Projektował Duszan Jurkowicz. Pochowanych 62 Austriaków i 315 Rosjan.

Dawna łemkowska wieś Czarne w zasadzie już nie istnieje. Pozostały po niej krzyże na mogiłach dawnych mieszkańców – solidne, kamienne. Obok siebie leżą ci co tu żyli i żołnierze polegli w czasie I i II wojny światowej. Dziś nie ma kto o nich pamiętać i dbać o ich mogiły.

W takich miejscach, wyraźnie jak nigdzie indziej, odczuwa się bezsens wszelkich wojen.

{slimbox
images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne01.jpg,images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne01_.jpg,53 – Czarne;
images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne02.jpg,images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne02_.jpg,53 – Czarne;
images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne03.jpg,images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne03_.jpg,53 – Czarne;
images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne04.jpg,images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne04_.jpg,53 – Czarne;
images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne05.jpg,images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne05_.jpg,Czarne – obok cmentarza krzyż upamiętniający poległych w II wojnie światowej;
images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne06.jpg,images/gallery/cmentarze/53czarne/czarne06_.jpg,”Ku pamięci i przestrodze potomnych spoczywa pod tym krzyżem kilkuset żołnierzy Wehrmachtu. Wszyscy zginęli w okrutnej i zapomnianej bitwie o karpackie przełęcze, która końcem roku 1944 pochłonęła ponad 130 tysięcy istnień ludzkich…”}

 

Grab – 5

Projektował Duszan Jurkowicz. Pochowanych zostało 266 Rosjan.

Cmentarz położony bardzo blisko drogi, jednak trzeba przejść przez prywatne podwórko. Obiekt niedawno remontowany i ogordzony, jest dobrze utrzymany. Niestety ściana pomnikowa zwrócona do bardzo blisko postawionej obory właścicieli podwórka. Nieco nas raziło takie zestawienie.

{slimbox
images/gallery/cmentarze/5grab/grab01.jpg,images/gallery/cmentarze/5grab/grab01_.jpg,5 – Grab;
images/gallery/cmentarze/5grab/grab02.jpg,images/gallery/cmentarze/5grab/grab02_.jpg,5 – Grab;
images/gallery/cmentarze/5grab/grab03.jpg,images/gallery/cmentarze/5grab/grab03_.jpg,5 – Grab;
images/gallery/cmentarze/5grab/grab04.jpg,images/gallery/cmentarze/5grab/grab04_.jpg,5 – Grab;
images/gallery/cmentarze/5grab/grab05.jpg,images/gallery/cmentarze/5grab/grab05_.jpg,5 – Grab}

 

Informacje zaczerpnięte zostały ze strony www.cmentarze.gorlice.net.pl. Na fotografiach stan z lipca 2010 r.

Cmentarze z I wojny światowej, Beskid Niski

Beskid Niski – cerkwie i kościoły

Beskid Niski, Bodaki

Beskid Niski, a zwłaszcza zachodnia jego część, to obszar, na którym istniało najwięcej cerkwi łemkowskich. Pomimo zawirowań historycznych wiele z nich dotrwało do dnia dzisiejszego w dobrym stanie. W większości  cerkwi odbywa się liturgia – w obrządku wschodnim, zachodnim, niejednokrotnie w tym samym dniu są kolejno nabożeństwa  katolików obu wyznań.  W łemkowskich cerkwiach zachowały się ikonostasy, polichromia i wyposażenie. Są ludzie, którzy dbają o świątynie, zabiegają o remonty i wykonanie prac konserwatorskich. Widać tego efekty, trzeba je zobaczyć i docenić…

Beskid Niski, Bodaki

Beskid Niski, a zwłaszcza zachodnia jego część, to obszar, na którym istniało najwięcej cerkwi łemkowskich. Pomimo zawirowań historycznych wiele z nich dotrwało do dnia dzisiejszego w dobrym stanie. W większości  cerkwi odbywa się liturgia – w obrządku wschodnim, zachodnim, niejednokrotnie w tym samym dniu są kolejno nabożeństwa  katolików obu wyznań.  W łemkowskich cerkwiach zachowały się ikonostasy, polichromia i wyposażenie. Są ludzie, którzy dbają o świątynie, zabiegają o remonty i wykonanie prac konserwatorskich. Widać tego efekty, trzeba je zobaczyć i docenić.

 
 

Bartne

W XIX wieku była to duża i bogata wieś. Działały w niej cztery spółki kamieniarskie, które zajmowały się pozyskiwaniem piaskowca z okolicznych gór, jego transportem  i dalszą jego obróbką. Trzy z nich wytwarzały żarna i kamienie młyńskie, zaś ostatnia, najbardziej znana, zajmowała się krzyżami nagrobnymi. Wiele z nich można do dziś zobaczyć na cmentarzu nieopodal cerkwi, inne stoją wzdłuż drogi w Bartnem. Jeszcze więcej jest ich w okolicach Bartnego.

Cerkiew greckokatolicka św. św. Kosmy i Damiana

Wybudowana w 1842 r. Po wysiedleniu mieszkańców uległa dewastacji. Przeszła gruntowny remont pod koniec lat 60-tych. Ponieważ nie było wspólnoty, która mogła by opiekować się cerkwią, została filią Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu, obecnie Muzeum w Gorlicach. Cerkiew posiada XVIII-wieczny ikonostas, choć niektóre ikony mogą być w rzeczywistości starsze. Ściany nie są pokryte polichromią, jej ślady jedynie na suficie.

Cerkiew prawosławna św. św. Kosmy i Damiana

Po powrocie większości mieszkańców Bartnego do prawosławia (1928 r.) rozpoczęto budowę nowej cerkwi. Po wysiedleniu mieszkańców cerkiew popadła w ruinę, użytkowana była jako pomieszczenie dla owiec i bydła. Po powrocie wysiedlonych Łemków, w 1958 r. przywrócono parafię prawosławną. 

 {slimbox
images/gallery/cerkwie/bartne/bartne02.jpg,images/gallery/cerkwie/bartne/bartne02_.jpg,Bartne, Cerkiew greckokatolicka św. św. Kosmy i Damiana;
images/gallery/cerkwie/bartne/bartne01.jpg,images/gallery/cerkwie/bartne/bartne01_.jpg,Bartne, Cerkiew greckokatolicka św. św. Kosmy i Damiana;
images/gallery/cerkwie/bartne/bartne03.jpg,images/gallery/cerkwie/bartne/bartne03_.jpg,Bartne, Cerkiew greckokatolicka św. św. Kosmy i Damiana;
images/gallery/cerkwie/bartne/bartne08.jpg,images/gallery/cerkwie/bartne/bartne08_.jpg,Bartne, Cerkiew prawosławna św. św. Kosmy i Damiana;
images/gallery/cerkwie/bartne/bartne04.jpg,images/gallery/cerkwie/bartne/bartne04_.jpg,Bartne, Cerkiew prawosławna św. św. Kosmy i Damiana;
images/gallery/cerkwie/bartne/bartne05.jpg,images/gallery/cerkwie/bartne/bartne05_.jpg,Bartne, Cerkiew prawosławna św. św. Kosmy i Damiana;
images/gallery/cerkwie/bartne/bartne06.jpg,images/gallery/cerkwie/bartne/bartne06_.jpg,Bartne, Cerkiew prawosławna św. św. Kosmy i Damiana;
images/gallery/cerkwie/bartne/bartne07.jpg,images/gallery/cerkwie/bartne/bartne07_.jpg,Bartne, Cerkiew  prawosławna św. św. Kosmy i Damiana}

 

Bodaki

Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra, obecnie kościół rzymskokatolicki

Zbudowana w 1902 r., polichromia i ikonostas również z 1902 r. Wyposażenie stanowiło do niedawna także 19 ikon XVII-wiecznych, pochodzących z wcześniejszej cerkwi. Niestety zabrane zostały do Łańcuta.

Cerkiew prawosławna św. Dymitra

Wybudowana w latach 30-tych XX w., po tym jak większość mieszkańców przeszła na prawosławie. Po wysiedleniu mieszkańców (1947 r.) wykorzystywana jako stodoła. Po 1956 r. po powrocie mieszkańców wsi, ponownie użytkowana jako cerkiew prawosławna. Wyposażenie stanowią współczesne obrazki religijne i chorągwie procesyjne. Brak polichromii.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/bodaki/bodaki01.jpg,images/gallery/cerkwie/bodaki/bodaki01_.jpg,Bodaki, Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra, w głębi cerkiew prawosławna św. Dymitra;
images/gallery/cerkwie/bodaki/bodaki04.jpg,images/gallery/cerkwie/bodaki/bodaki04_.jpg,Bodaki, Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra;
images/gallery/cerkwie/bodaki/bodaki02.jpg,images/gallery/cerkwie/bodaki/bodaki02_.jpg,Bodaki, Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra;
images/gallery/cerkwie/bodaki/bodaki03.jpg,images/gallery/cerkwie/bodaki/bodaki03_.jpg,Bodaki, Cerkiew prawosławna św. Dymitra}

 

Ropica Górna

Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła, obecnie kościół pw. św Michała Archanioła

Cerkiew powstała prawdopodobnie w 1813 lub 1819 r. Polichromia z końca XIX w. Na stropie nawy Przemienienie na Górze Tabor. Ikonostas kompletny z XVIII w. W rzędzie ikon namiestnych św. Onufry zamiast zwykle spotykanej na łemkowszczyźnie ikony św Mikołaja.

Generalnie cerkiew nie jest udostępniana turystom, my zdołaliśmy wejść do środka ponieważ trwały właśnie przygotowania do ślubu.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna01.jpg,images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna01_.jpg,Ropica Górna, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła;
images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna02.jpg,images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna02_.jpg,Ropica Górna, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła;
images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna05.jpg,images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna05_.jpg,Ropica Górna, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła;
images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna03.jpg,images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna03_.jpg,Ropica Górna, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła;
images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna04.jpg,images/gallery/cerkwie/ropica_gorna/ropica_gorna04_.jpg,Ropica Górna, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła}

 

Przysłup

Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła

Wybudowana w 1756 r. Pierwotnie stała bliżej potoku, następnie przeniesiona ze względu na zagrożenie zalaniem. W 1880 r. przeszła przebudowę. Polichromia powstała w 1929 r. Po wysiedleniu mieszkańców wsi cerkiew użytkowano jako kościół rzymskokatolicki, a po powrocie Łemków sporadyczne nabożeństwa grekokatolickie. W latach 1980 – 81 staraniem społeczników odbył się remont świątyni znajdującej się w bardzo złym stanie technicznym. Prawdopodobnie cerkiew uratowana została od zawalenia się. Ikonostas XVIII-wieczny pochodzi z innej cerkwi, sprowadzono go w trakcie przebudowy w 1880 r. i przemalowano niektóre z ikon. W chwili obecnej polichromia i ikony wymagają prac konserwatorskich.

W cerkwi odbywa się tylko jedna msza w miesiącu, nie mieliśmy możliwości zobaczyć wnętrza.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/przyslup/przyslup01.jpg,images/gallery/cerkwie/przyslup/przyslup01_.jpg,Przysłup, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła;
images/gallery/cerkwie/przyslup/przyslup02.jpg,images/gallery/cerkwie/przyslup/przyslup02_.jpg,Przysłup, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła}

 

Nowica

Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy

Wzniesiona w latach 1840 – 43, polichromia z 1927 r. Po wysiedleniu Łemków użytkowana przez katolików rzymskich, po ich powrocie sporadyczne nabożeństwa grekokatolików. W latach 80-tych cerkiew całkowicie przeszła w ich użytkowanie.

Ikonostas jest kompletny, powstał w XVIII w. W nawie ołtarz boczny z II poł. XVIII w. z główną ikoną Matki Bożej z Dzieciątkiem, w zwieńczeniu św. Jan Chrzciciel. Cerkiew nie posiada elektryczności, podczas nabożeństw oświetlana jest świecami.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica06.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica06_.jpg,Nowica, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica08.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica08_.jpg,Nowica, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica07.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica07_.jpg,Nowica, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica05.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica05_.jpg,Nowica, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy – w drodze na nabożeństwo;
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica01.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica01_.jpg,Nowica, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica02.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica02_.jpg,Nowica, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica03.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica03_.jpg,Nowica, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy – polichromia stropu z przedstawieniem Trójcy Świętej;
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica04.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica04_.jpg,Nowica, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy – ołtarz boczny z II poł. XVIII w. z główną ikoną Matki Bożej z Dzieciątkiem, w zwieńczeniu św. Jan Chrzciciel;
images/gallery/cerkwie/nowica/nowica09.jpg,images/gallery/cerkwie/nowica/nowica09_.jpg,Nowica, Kaplica greckokatolicka z 1889 r.}

 

Kwiatoń

Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy, obecnie kościół rzymskokatolicki

Zbudowana prawdopodobnie w drugiej połowie  XVII w. Uważana za jedną z najpiękniejszych cerkwi  łemkowskich ze względu na namiotowe,dwukrotnie łamane dachy.We wnętrzu bogata polichromia z 1811r. Ikonostas wykonany w 1904r. przez Michała Bogdańskiego. Na kopule nawy głównej scena Przemienienia Pańskiego, na  płaskim stropie babińca przedstawienie Opieki Bogurodzicy. Wokół babińca i na zachodniej ścianie nawy chór z rzeźbioną balustradą.

W 2011r. ma zostać wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Jest jeszcze drugi powód, dla którego warto odwiedzić cerkiew w Kwiatoni. Jest to chyba jedyna z łemkowskich cerkwi, którą opiekuje się osoba posiadająca szeroką, rzetelną wiedzę o świątyni, miejscowości i historii tych ziem. Turyści są mile widziani i mogą liczyć na wiele ciekawych informacji przekazanych przez prawdziwego pasjonata.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton01.jpg,images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton01_.jpg,Kwiatoń, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton02.jpg,images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton02_.jpg,Kwiatoń, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton03.jpg,images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton03_.jpg,Kwiatoń, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton04.jpg,images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton04_.jpg,Kwiatoń, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton05.jpg,images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton05_.jpg,Kwiatoń, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton06.jpg,images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton06_.jpg,Kwiatoń, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton07.jpg,images/gallery/cerkwie/kwiaton/kwiaton07_.jpg,Kwiatoń, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy}

 

Uście Gorlickie

Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy Serbskiej

Zbudowana w 1786 r., przebudowywana w XIX w. Po wojnie i wysiedleniu Łemków użytkowana jako kościół rzymskokatolicki, od 1956 r ponownie zaczęły odbywać się nabożeństwa greckokatolickie. Definitywnie powróciła w ręce grekokatolików dopiero w 1997 r.

We wnętrzu zobaczyć można XVIII-wieczny ikonostas. Polichromia z 1938 r., uwagę zwracają stropy.

Pod ikoną Matki Boskiej w rzędzie ikon namiestnych, na cokole znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca Adama i Ewę. Jest to dość duża rzadkość ponieważ w kościołach wschodnich raczej nie spotyka się rzeźb figuralnych, jedynie motywy geometryczne i ornamenty roślinne.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie01.jpg,images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie01_.jpg,Uście Gorlickie, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie02.jpg,images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie02_.jpg,Uście Gorlickie, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy, ikonostas częściowo zdemontowany na czas prac konserwatorskich;
images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie03.jpg,images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie03_.jpg,Uście Gorlickie, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy, prawy ołtarz boczny z Matką Boską z Dzieciątkiem, powyżej scena Zmartwychwstania;
images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie04.jpg,images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie04_.jpg,Uście Gorlickie, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy;
images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie05.jpg,images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie05_.jpg,Uście Gorlickie, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy, pod ikoną Matki Boskiej płaskorzeźba przedstawiająca Adama i Ewę;
images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie06.jpg,images/gallery/cerkwie/uscie_gorlickie/uscie_gorlickie06_.jpg,Uście Gorlickie, Cerkiew greckokatolicka św. Paraskewy}

 

Czarna

Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra

Zbudowana w 1764 r., przebudowywana w XIX w. Obecnie użytkowana jako kościół rzymskokatolicki.

Zachował się kompletny XVIII-wieczny ikonostas z kompletem ikon, w ołtarzu bocznym Matka Boska z Dzieciątkiem( z XVII w).

{slimbox
images/gallery/cerkwie/czarna/czarna01.jpg,images/gallery/cerkwie/czarna/czarna01_.jpg,Czarna, Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra;
images/gallery/cerkwie/czarna/czarna02.jpg,images/gallery/cerkwie/czarna/czarna02_.jpg,Czarna, Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra}

 

Brunary Wyżne

Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła

Powstała w obecnym kształcie w 1831 r., po przebudowie XVIII-wiecznej świątyni. Dobudowano nowe prezbiterium, a stare połączono z nawą. Wymusiło to położenie nowego dachu i stropów. W efekcie jest to jedna z największych cerkwi łemkowskich, co świadczy o zamożności tamtejszych mieszkańców.
Polichromia z końca XIX w. wykonana przez Antoniego i Józefa Bogdańskich. W nawie trzy ołtarze boczne. Uwagę zwraca bogato zdobiony ikonostas i ambona z XVIII wieku.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary01.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary01_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła;
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary02.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary02_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła, wnętrze;
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary03.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary03_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła, XVIII-wieczny ikonostas;
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary04.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary04_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła, prezbiterium;
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary05.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary05_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła;
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary06.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary06_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła, belka tęczowa pomiędzy nawą a dawnym prezbiterium;
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary07.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary07_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła, Chrystus Nauczający w rzędzie ikon namiestnych;
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary08.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary08_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła, XVIII-wieczna ambona;
images/gallery/cerkwie/brunary/brunary09.jpg,images/gallery/cerkwie/brunary/brunary09_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka św. Michała Archanioła, w głębi można dostrzec chór muzyczny wsparty na dwóch bogato dekorowanych słupach}

 

Łosie

Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy

Wybudowana w 1810 r., przeszła przebudowę w 1928 r. Dobudowano dwie zakrystie i poszerzono znacząco nawę, świątynia została otynkowana. W 1952 r. tynki zostały zbite a ściany pokryte gontem.

Znaczna powierzchnia ścian w cerkwi obita jest płótnem i dopiero na nim położone są malowidła. Polichromia wykonana w 1935 r. przez Mikołaja Galankę. Ikonostas pochodzi z przełomu XVIII i XIX wieku, komplet ikon również z tego okresu. Na ścianach wiele ikon i obrazów (XVIII – XXw.), dwa barokowe ołtarze boczne.

W samym Łosiu warto zwiedzić zagrodę maziarską.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/losie/losie01.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie01_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/losie/losie02.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie02_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/losie/losie03.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie03_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/losie/losie04.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie04_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/losie/losie05.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie05_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/losie/losie06.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie06_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/losie/losie07.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie07_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/losie/losie08.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie08_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/losie/losie09.jpg,images/gallery/cerkwie/losie/losie09_.jpg,Brunary, Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy}

 

Bielanka

Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy

Wybudowana prawdopodobnie w 1773 r. W 1947 r. wybuchł pożar, który zniszczył dachy, szczęśliwie ocalało wnętrze cerkwi. Po wojnie użytkowana przez katolików trzech wyznań, stała się przedmiotem sporu, ostatecznie od 2010 r. wróciła do grekokatolików.

Elementem charakterystycznym jest górna część wieży, tzw. izbica, pomalowana na niebiesko. Ikonostas pochodzi z 1783 r.Polichromia z 1913 r., przemalowana w latach 1993-94 bez zachowania pierwotnego wyglądu. Ze względu na wprowadzone zmiany mieszkańcy wydają się być bardzo niezadowoleni z tego remontu. Patrząc na ostatnie zdjęcie stropu trudno im się dziwić.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka01.jpg,images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka01_.jpg,Bielanka, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;

images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka02.jpg,images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka02_.jpg,Bielanka, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka03.jpg,images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka03_.jpg,Bielanka, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka04.jpg,images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka04_.jpg,Bielanka, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka05.jpg,images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka05_.jpg,Bielanka, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka06.jpg,images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka06_.jpg,Bielanka, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka07.jpg,images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka07_.jpg,Bielanka, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka08.jpg,images/gallery/cerkwie/bielanka/bielanka08_.jpg,Bielanka, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy}

Zdynia

Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy, obecnie cerkiew prawosławna i kościół rzymskokatolicki

Wybudowana prawdopodobnie w 1795 r. Po wysiedleniu Łemków stała się własnością katolików rzymskich, a w 1967 r.  erygowano parafię prawosławną. Podczas referendum w 1989 większość mieszkańców opowiedziała się przeciw przejściu na grekokatolicyzm.

W cerkwi barokowy ikonostas jest kompletny, po odnowieniu prezentuje się naprawdę pięknie. Polichromia z 1924 r. (Odnawiana w 2010).

Zdynia jest miejscem, w którym od 1990 roku odbywa się festiwal kultury łemkowskiej – „Łemkowska Watra”.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia01.jpg,images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia01_.jpg,Zdynia, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia02.jpg,images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia02_.jpg,Zdynia, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia03.jpg,images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia03_.jpg,Zdynia, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy, wrota carskie pięknie rzeźbione;
images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia04.jpg,images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia04_.jpg,Zdynia, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia05.jpg,images/gallery/cerkwie/zdynia/zdynia05_.jpg,Zdynia, Cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy}

Konieczna

Cerkiew greckokatolickaśw. Bazylego Wielkiego

Wybudowana w latach 1903 – 1905, znacząco różni się wyglądem od pozostałych cerkwi łemkowskich. Obecnie jest filią parafii prawosławnej w Zdyni.

We wnętrzu skromna polichromia, sklepienie kolebkowe pomalowane na niebiesko ze złotymi gwiazdkami – imituje niebo. Ikonostas z początku XX w., sprowadzony z Drohobycza. Nietypowy, ponieważ ikony ułożone są schodkowo.

{slimbox
images/gallery/cerkwie/konieczna/konieczna01.jpg,images/gallery/cerkwie/konieczna/konieczna01_.jpg,Konieczna, Cerkiew greckokatolicka św. Bazylego Wielkiego;
images/gallery/cerkwie/konieczna/konieczna02.jpg,images/gallery/cerkwie/konieczna/konieczna02_.jpg,Konieczna, Cerkiew greckokatolicka św. Bazylego Wielkiego}

 

Po drodze …

{slimbox
images/gallery/beskid_niski/beskid_niski01.jpg,images/gallery/beskid_niski/beskid_niski01_.jpg,Beskid Niski;
images/gallery/beskid_niski/beskid_niski02.jpg,images/gallery/beskid_niski/beskid_niski02_.jpg,Beskid Niski}

 

Naszym zdaniem…

Cerkwie i kościoły Beskidu Niskiego leżą w znacznej części na trasie Nowy Sącz – Gorlice, wytyczonej w ramach małopolskiego szlaku architektury drewnianej. Oznacza to, że w sezonie wakacyjnym wiele z nich jest udostępnionych do zwiedzania w piątki 12.00 – 16.00, soboty 10.00 – 14.00 i niedziele 12.00 – 16.00. Z tego względu warto zaplanować wyjazd właśnie w czasie weekendu.
 

Warto zaopatrzyć się w niewielką książeczkę „Zabytki architektury drewnianej powiatu gorlickiego”, autorem jest Paweł Kutaś. Pozycja z 2010 r., dostępna w niektórych cerkwiach i kościołach na tym terenie. Można oczekiwać, że telefony kontaktowe do opiekunów lub parafii i godziny odprawiania mszy św. są aktualne. Wszystkie obiekty zostały przedstawione na kolorowych fotografiach według schematu: z zewnątrz, wnętrze, jakiś szczegół wyposażenia. W opisach informacje o budowli, wyposażeniu, historia obiektu i ciekawostki.

Góry Stołowe

Błędne Skały

Doskonałym miejscem na sobotni wypad z Wrocławia są Góry Stołowe. Łatwo dostępne nawet dla niedzielnych turystów i kuracjuszy z Kudowej, masowo odwiedzane przez szkolne wycieczki. Po ciszę i spokój nie ma się co tam wybierać, ale też nic w tym dziwnego – widoki są zachwycające. Rejestracje samochodów na parkingach przed wejściem na szlaki dowodzą, że Góry Stołowe są atrakcyjne nie tylko dla dolnoślązaków…

Błędne Skały

Doskonałym miejscem na sobotni wypad z Wrocławia są Góry Stołowe. Łatwo dostępne nawet dla niedzielnych turystów i kuracjuszy z Kudowej, masowo odwiedzane przez szkolne wycieczki. Po ciszę i spokój nie ma się co tam wybierać, ale też nic w tym dziwnego – widoki są zachwycające. Rejestracje samochodów na parkingach przed wejściem na szlaki dowodzą, że Góry Stołowe są atrakcyjne nie tylko dla dolnoślązaków.

 

Szlaki na Szczelińcu Wielkim i Błędnych Skałach czynne są od maja do końca października. W pozostałych miesiącach wejście do tych skalnych labiryntów może być niebezpieczne ze względu na zalegający w szczelinach śnieg. Na wiosenną wycieczkę wybraliśmy się 17 kwietnia z nadzieją, że uda nam się wejść i pokonać trasę. Wprawdzie między skałami rzeczywiście leżał śnieg i było dość ślisko, ale może dzięki temu był nieco mniejszy ruch.

Błędne Skały

W sezonie można dojechać samochodem aż do górnego parkingu przy Błędnych Skałach, czyli bezpośrednio do wejścia na teren skalnego labiryntu. Ruch odbywa się wahadłowo, co pół godziny. Poza sezonem opuszczony szlaban uniemożliwia wjazd. Przejście tego odcinka pieszo (3 km asfaltowej szosy) nie sprawia trudności, zajmuje jedynie trochę czasu.

Wejście na teren skalnego labiryntu jest płatne w sezonie turystycznym. Przejście tego odcinka trasy zajmuje kilkadziesiąt minut. Czas zależy wcale nie od kondycji, a od natężenia ruchu w danym dniu – zwykle Błędne Skały są po prostu oblegane przez tłumy turystów, często całe wycieczki. Wąskie przejścia utrudniają wyprzedzanie innych turystów, wolniejsze tempo umożliwiające wykonanie ciekawych zdjęć też trudno osiągnąć. Teren często jest podmokły i stanąć można wyłącznie na drewnianych deskach wyznaczających trasę – to wyklucza jakiekolwiek wyprzedzanie lub przepuszczanie innych. Dobrym pomysłem wydaje się w tej sytuacji przyjazd przy kiepskiej pogodzie – następnym razem spróbujemy.

 {slimbox
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly06.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly06_.jpg,Góry Stołowe, Błędne Skały;
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly24.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly24_.jpg,Góry Stołowe, Błędne Skały;
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly17.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly17_.jpg,Góry Stołowe, Błędne Skały}

więcej zdjęć z Błędnych Skał »

Drogę powrotną zdecydowaliśmy pokonać niebieskim szlakiem. Trasa jest wtedy zdecydowanie bardziej malownicza i różnorodna.Dochodzi się do samego dolnego parkingu, tuż obok szlabanu ograniczającego wjazd samochodem na górę. Polecamy ten wariant wędrówki.

 {slimbox
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly41.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly41_.jpg,Góry Stołowe – wiosną;
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly01.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly01_.jpg,Góry Stołowe, wawrzynek wilczełyko – niewielki krzew, na którym najpierw pojawiają się kwiaty, dopiero później liście ( kwitnie II-IV) – objęty ścisłą ochrona;
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly40.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly40_.jpg,Góry Stołowe, pierwiosnka wyniosła?;
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly43.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly43_.jpg,Góry Stołowe, śnieżyca wiosenna lub inaczej śniegułka;
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly39.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly39_.jpg,Góry Stołowe, śnieżyca wiosenna  – kwitnie II-IV, objęta całkowitą ochroną;
images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly42.jpg,images/gallery/bledne_skaly/bledne_skaly42_.jpg,Góry Stołowe, zawilec gajowy – kwitnie III-IV, tutaj rozkwitnięte były pojedyncze rośliny} 

 

Szczeliniec Wielki

Najbardziej uczęszczany szlak na Szczeliniec prowadzi z Karłowa. Komu nie straszne ponad 600 schodów – może tamtędy wejść. My woleliśmy żółty szlak od strony Pasterki. Było warto.

 {slimbox
images/gallery/szczeliniec/szczeliniec12.jpg,images/gallery/szczeliniec/szczeliniec12_.jpg,Góry Stołowe,Szczeliniec Wielki;
images/gallery/szczeliniec/szczeliniec16.jpg,images/gallery/szczeliniec/szczeliniec16_.jpg,Góry Stołowe,Szczeliniec Wielki;
images/gallery/szczeliniec/szczeliniec29.jpg,images/gallery/szczeliniec/szczeliniec29_.jpg,Góry Stołowe,Szczeliniec Wielki}

więcej zdjęć ze Szczelińca »

Skalne Grzyby

Gorąco polecamy  wycieczkę do Skalnych Grzybów. Formy skalne naprawdę fantazyjne. Trasa bardzo łatwa, można sobie dość swobodnie dopasować długość spaceru.

Zdecydowanie polecamy zabranie ze sobą mapy. Kilka razy przechodziliśmy z jednego szlaku na inny. Bez mapy nie sposób zapamiętać jak należy iść. Poza tym na mapie są oznaczone najciekawsze formacje skalne. Atutem tego miejsca jest mała ilość turystów, zwłaszcza tych robiących mnóstwo hałasu. 

 {slimbox
images/gallery/skalne_grzyby/skalne_grzyby_10.jpg,images/gallery/skalne_grzyby/skalne_grzyby_10_.jpg,Góry Stołowe, Skalne Grzyby;
images/gallery/skalne_grzyby/skalne_grzyby_12.jpg,images/gallery/skalne_grzyby/skalne_grzyby_12_.jpg,Góry Stołowe, Skalne Grzyby;
images/gallery/skalne_grzyby/skalne_grzyby_23.jpg,images/gallery/skalne_grzyby/skalne_grzyby_23_.jpg,Góry Stołowe, Skalne Grzyby}

więcej zdjęć Skalnych Grzybów »

Czermna

Twórcą Kaplicy Czaszek jest proboszcz miejscowej parafii Wacław Tomaszek. Począwszy od roku 1776, przez 18 lat, ksiądz Tomaszek wraz z grabarzem Langerem zbierali w rejonie Kudowy, Dusznik i Polanicy ludzkie szczątki. Były to płytko pod ziemią zakopane kości ofiar wojen toczących się na Ziemi Kłodzkiej, prawdopodobnie z czasów wojny trzydziestoletniej (1618-1648), prusko-austriackiej i szerzących się po niej epidemiach cholery w 1680 roku oraz prawdopodobnie z wojny siedmioletniej (1756-1763). W kaplicy zgromadzono około 24 tys. ludzkich czaszek i piszczeli. Ściany i sufit kaplicy pokrywa ok. 3 tys. czaszek i piszczeli, pozostałe ułożone są w krypcie pod kaplicą na wysokość 2 metrów.

{slimbox
images/gallery/czermna/czermna01.jpg,images/gallery/czermna/czermna01_.jpg,Czermna;
images/gallery/czermna/czermna02.jpg,images/gallery/czermna/czermna02_.jpg,Czermna, Kaplica Czaszek;
images/gallery/czermna/czermna03.jpg,images/gallery/czermna/czermna03_.jpg,Czermna, Kaplica Czaszek;
images/gallery/czermna/czermna04.jpg,images/gallery/czermna/czermna04_.jpg,Czermna;
images/gallery/czermna/czermna05.jpg,images/gallery/czermna/czermna05_.jpg,Czermna}

Duszniki Zdrój

Młyn papierniczy został wybudowany w 1605 r., kilkukrotnie remontowany działa do dziś. Pełni funkcję Muzeum Papiernictwa. Atrakcją oprócz ekspozycji tematycznej są warsztaty połączone z czerpaniem papieru.

Muzeum w sezonie czynne 9.00-17.00, w niedziele 9.00-15.00. Poza sezonem od wtorku do niedzieli 9.00-15.00, poniedziałki – nieczynne. Tym sposobem nie zdążyliśmy zwiedzić.

{slimbox
images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj01.jpg,images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj01_.jpg,Duszniki-Zdrój, Młyn papierniczy;
images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj03.jpg,images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj03_.jpg,Duszniki-Zdrój, Młyn papierniczy mieszczący Muzeum  Papiernictwa;
images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj06.jpg,images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj06_.jpg,Duszniki-Zdrój, Młyn papierniczy;
images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj02.jpg,images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj02_.jpg,Duszniki-Zdrój, Młyn papierniczy;
images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj04.jpg,images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj04_.jpg,Duszniki-Zdrój;
images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj05.jpg,images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj05_.jpg,Duszniki-Zdrój;
images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj10.jpg,images/gallery/duszniki_zdroj/duszniki_zdroj10_.jpg,Lewin Kłodzki, kamienny wiadukt kolejowy (27 m wysokości i 120 m długości) wybudowany na przełomie XIX i XX w.}

Ratno Dolne

Uwagę naszą przykuły ruiny dużego zamku widoczne przez szyby samochodu. Nie jest to obiekt udostępniany do zwiedzania, właściciele wyraźnie nie życzą sobie nieproszonych wizyt.

Sam pałac w neorenesansowym stylu. Pierwszy zamek na tym miejscu wybudowany w XIV w., obecny powstał na początku XVII w., później był jeszcze przebudowywany. Z lektury internetu wynika, że zamek jeszcze do niedawna był zamieszkiwany i użytkowany. W runinę popadł dopiero w latach 90-tych XX w. – nie został odbudowany po pożarze.

{slimbox
images/gallery/ratno/ratno01.jpg,images/gallery/ratno/ratno01_.jpg,Ratno Dolne;
images/gallery/ratno/ratno02.jpg,images/gallery/ratno/ratno02_.jpg,Ratno Dolne;
images/gallery/ratno/ratno03.jpg,images/gallery/ratno/ratno03_.jpg,Ratno Dolne;
images/gallery/ratno/ratno04.jpg,images/gallery/ratno/ratno04_.jpg,Ratno Dolne}

 

 

 

Podkarpacki szlak architektury drewnianej

Równia

Na szlaku można znaleźć m. in. stare wsie, kościoły i cerkwie. Różny los spotkał świątynie południowej Polski. Te, które przetrwały do chwili obecnej koniecznie trzeba zobaczyć, zwłaszcza cerkwie. Każda jest na swój sposób piękna i wyjątkowa, każda jest jak z bajki. Wyposażenie wielu z nich zostało zrabowane i zdewastowane.To co zdołało się zachować jest w wielu wypadkach przechowywane w Muzeum Sztuki Cerkiewnej w Łańcucie. Są jednak wyjątki – przepiękne cerkiewki, które możemy podziwiać w pełnej krasie. Wciąż żywe, ciągle od nowa zapełniane zapachem świec i śpiewem wiernych…

Na szlaku można znaleźć m. in. stare wsie, kościoły i cerkwie. Różny los spotkał świątynie południowej Polski. Te, które przetrwały do chwili obecnej koniecznie trzeba zobaczyć, zwłaszcza cerkwie. Każda jest na swój sposób piękna i wyjątkowa, każda jest jak z bajki. Wyposażenie wielu z nich zostało zrabowane i zdewastowane.To co zdołało się zachować jest w wielu wypadkach przechowywane w Muzeum Sztuki Cerkiewnej w Łańcucie. Są jednak wyjątki – przepiękne cerkiewki, które możemy podziwiać w pełnej krasie. Wciąż żywe, ciągle od nowa zapełniane zapachem świec i śpiewem wiernych.

W większości cerkwi nie można zwiedzać wnętrz, a w każdym razie wymaga to wysiłku znalezienia osoby, która opiekuje się świątynią. Zdarza się, że telefon do tej osoby jest umieszczony na drzwiach cerkwi.

Polecamy:

  • Piątkowa – Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra
  • Ulucz – Cerkiew  greckokatolicka Wniebowstąpienia Pańskiego
  • Równia – Cerkiew greckokatolicka Pokrow Przeświętej Bogarodzicy
  • Hoszów – Cerkiew greckokatolicka Św. Mikołaja
  • Michniowiec – Cerkiew greckokatolicka Narodzenia Bogurodzicy
  • Bystre – Cerkiew greckokatolicka Św. Michała Archanioła
  • Szczawne – Cerkiew greckokatolicka, obecnie prawosławna Zaśnięcia Bogurodzicy
  • Rzepedź – Cerkiew greckokatolicka św. Mikołaja Cudotwórcy
  • Turzańsk – Cerkiew prawosławna św. Michała Archanioła
  • Krempna
  • Kotań
  • Świątkowa Mała

{slimbox
images/gallery/cerkwie/piatkowa/piatkowa05.jpg,images/gallery/cerkwie/piatkowa/piatkowa01_.jpg,Piątkowa, Cerkiew greckokatolicka św. Dymitra;
images/gallery/cerkwie/ulucz/ulucz01.jpg,images/gallery/cerkwie/ulucz/ulucz01_.jpg,Ulucz, Cerkiew  greckokatolicka Wniebowstąpienia Pańskiego;
images/gallery/cerkwie/rownia/rownia01.jpg,images/gallery/cerkwie/rownia/rownia01_.jpg,Równia, Cerkiew greckokatolicka Pokrow Przeświętej Bogarodzicy;
images/gallery/cerkwie/hoszow/hoszow01.jpg,images/gallery/cerkwie/hoszow/hoszow01_.jpg,Hoszów, Cerkiew greckokatolicka Św. Mikołaja;
images/gallery/cerkwie/michniowiec/michniowiec05.jpg,images/gallery/cerkwie/michniowiec/michniowiec05_.jpg,Michniowiec, Cerkiew greckokatolicka Narodzenia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/bystre/bystre01.jpg,images/gallery/cerkwie/bystre/bystre01_.jpg,Bystre, Cerkiew greckokatolicka Św. Michała Archanioła;
images/gallery/cerkwie/szczawne/szczawne01.jpg,images/gallery/cerkwie/szczawne/szczawne01_.jpg,Szczawne, Cerkiew greckokatolicka, obecnie prawosławna Zaśnięcia Bogurodzicy;
images/gallery/cerkwie/rzepedz/rzepedz01.jpg,images/gallery/cerkwie/rzepedz/rzepedz01_.jpg,Rzepedź, Cerkiew greckokatolicka św. Mikołaja Cudotwórcy;
images/gallery/cerkwie/turzansk/turzansk01.jpg,images/gallery/cerkwie/turzansk/turzansk01_.jpg,Turzańsk, Cerkiew prawosławna św. Michała Archanioła}

 

Po drodze …

{slimbox
images/gallery/cerkwie/chyza.jpg,images/gallery/cerkwie/chyza_.jpg,Łemkowski dom, czyli chyża;
images/gallery/cerkwie/ulucz_wilki01.jpg,images/gallery/cerkwie/ulucz_wilki01_.jpg,Kapliczka w lesie, okolice Ulucza;
images/gallery/cerkwie/ulucz_wilki02.jpg,images/gallery/cerkwie/ulucz_wilki02_.jpg,Kapliczka w lesie, okolice Ulucza;
images/gallery/cerkwie/jawornik01.jpg,images/gallery/cerkwie/jawornik01_.jpg,Jawornik Ruski – cerkiew greckokatolicka;
images/gallery/cerkwie/jawornik02.jpg,images/gallery/cerkwie/jawornik02_.jpg,Jawornik Ruski – cerkiew greckokatolicka;
images/gallery/cerkwie/widok.jpg,images/gallery/cerkwie/widok_.jpg,Widok na Bieszczady;
images/gallery/cerkwie/wypalanie01.jpg,images/gallery/cerkwie/wypalanie01_.jpg,Produkcja węgla drzewnego;
images/gallery/cerkwie/wypalanie02.jpg,images/gallery/cerkwie/wypalanie02_.jpg,Produkcja węgla drzewnego}

Naszym zdaniem…

Szlak architektury drewnianej jest doskonale oznakowany. Nie ma najmniejszych problemów z dotarciem do poszczególnych obiektów. Jest ich jednak tak dużo, że warto przed wyjazdem zorientować się co się chce koniecznie zobaczyć, na czym nam mniej zależy. Po drodze i tak okaże się że zobaczymy przed sobą coś co nas zainteresuje i zechcemy dokładniej obejrzeć.

W niektórych, przejętych przez kościół rzymskokatolicki cerkwiach oryginalne wnętrza się nie zachowały, a urok nowych dekoracji iwyposażenia jest co najmniej dyskusyjny. Pseudobarokowe złocenia lamp, puste ściany, przypadkowe obrazy, proste ławki lub krzesła ze świeżego drewna wydają się wyjątkowo brzydkie w kontraście z przepięknym, drewnianym, autentycznie starym budynkiem cerkwi. Czasem lepiej tego nie widzieć. Takie właśnie było nasze wrażenie z Równi i Hoszowa. Nie byliśmy tym zaskoczeni, bo już na etapie planowania trasy i przeglądania zdjęć w internecie zorientowaliśmy się, że tak będzie.  Z pewnością dla samych cerkwi jest to często jedyna szansa na ocalenie od ruiny. Fakt, że są użytkowane oznacza, że są remontowane. Społeczność lokalna czuje przecież potrzebę dbania o kościół nie czekając na inicjatywę konserwatora zabytków.

Pomorze Zachodnie

Morze Bałtyckie

Decyzja o miejscu tegorocznego wakacyjnego wyjazdu zapadła jeszcze w styczniu – jedziemy do Dziwnowa. Jest to niewielka miejscowość położona bardzo blisko morza. Wybraliśmy pokój na Osiedlu Rybackim. Są to zwykle stare, niewielkie domki, położone na końcu miasteczka. Nie oczekiwaliśmy luksusu, za to mieliśmy nadzieję na bardzo spokojne wakacje. Nie zawiedliśmy się.

 28 czerwca -11 lipca 2009 – Dziwnów

Dziwnów

Decyzja o miejscu tegorocznego wakacyjnego wyjazdu zapadła jeszcze w styczniu – jedziemy do Dziwnowa. Jest to niewielka miejscowość położona bardzo blisko morza. Wybraliśmy pokój na Osiedlu Rybackim. Są to zwykle stare, niewielkie domki, położone na końcu miasteczka. Nie oczekiwaliśmy luksusu, za to mieliśmy nadzieję na bardzo spokojne wakacje. Nie zawiedliśmy się. Rzeczywiście nie zdarzało się aby po uliczkach jeździły auta z muzyką włączoną na cały regulator. Nie słyszeliśmy wrzasków młodzieży spacerującej od baru do baru lub wracającej nocą z dyskoteki.

Niezależnie od pogody sporo czasu spędzaliśmy na plaży. Zwykle chodziliśmy tam po śniadaniu, drugie wyjście obowiązkowo wieczorem. Cudownie było zaraz po przyjeździe – praktycznie jeszcze przed sezonem, więc plaże czyste, nie było tłumów ludzi. 

Na obiady chodziliśmy do szkolnej stołówki. Ceny okazały się rozsądne a jedzenie smaczne i urozmaicone. Nie było frytek w zestawach, ale miłośnicy takiego jedzenia mogli je znaleźć w którymś z licznych barów.

28 czerwca – Szczecin

SzczecinDroga nad morze minęła nam dość szybko, w efekcie zdecydowaliśmy się zatrzymać się w Szczecinie i chociaż pobieżnie obejrzeć miasto. Zaczęliśmy  od Zamku Książąt Pomorskich. Chcieliśmy koniecznie wejść na wieżę widokową i zobaczyć port z góry. Jedyną możliwość obejrzenia wnętrz zamkowych dają wystawy czasowe w nich organizowane. Na poszczególne z ekspozycje kupuje się oddzielne bilety, przede wszystkim jednak trzeba mieć nieco więcej czasu na obejrzenie wszystkiego. Jedyna stała ekspozycja, czyli sarkofagi była wtedy w trakcie konserwacji, a więc niedostępna.

Wybraliśmy się na spacer wzdłuż Wałów Chrobrego. Wrażenie wywierają piękne, monumentalne budynki, fontanna i oczywiście bliskość statków zacumowanych przy nabrzeżu. Poczuliśmy wtedy, że morze naprawdę blisko…

30 czerwca – Kamień Pomorski

Kamień PomorskiDopadła nas proza życia. Okazało się, że Dziwnów metropolią nie jest i trudno nam było znaleźć bankomat, w którym moglibyśmy wypłacić gotówkę bez prowizji. Nie zabraliśmy jej zbyt wiele, bo przecież „wybierzemy z bankomatu na miejscu”. Był jeden i to akurat zepsuty. To poważny argument żeby wybrać się do Kamienia Pomorskiego. Po drodze zachwyciły nas lilie wodne rosnące na mijanej rzeczułce i zalewie. Spodobał się nam Kamień. Bardzo miło wspominamy Muzeum Kamieni i pogawędki z właścicielami. Obejrzeliśmy piękne organy – może uda się kiedyś posłuchać koncertu na nich granego.

Polecamy w każdym razie wędzone ryby w bazie rybackiej – świeże i bardzo smaczne. Smażone też dobre, ale nie zawsze. Może to zależy kto przyrządza.

2 lipca –  Międzyzdroje, Wapnica, Wolin

Wybraliśmy się na wycieczkę. W planach było obejrzenie panoramy Bałtyku z wysokości 93 metrów Wzgórza Gosań. Oczywiście byłoby to możliwe przy lepszej widoczności, niestety nie tym razem. Mimo mgły zasłaniającej widoki spacer w lasach Wolińskiego Parku Narodowego jest niewątpliwą przyjemności. Ruszyliśmy więc dalej – do żubrzyków. Tym razem spacer jest znacznie dłuższy, ale zakończony sukcesem – żubry zobaczyliśmy. W międzyczasie upał się zrobił nieprzeciętny, więc zwierzęta wylegiwały się w cieniu i do zdjęć pozować nie chciały. Trudno…

Kolejny etap wycieczki to Wapnica i niecodziennego koloru Jezioro Turkusowe. Powstało po 1950 r. na skutek zalania wodą wyrobiska kredowego. Niewiarygodne, że jest dziełem człowieka. W otoczeniu zieleni jest naprawdę piękne.

Wolin to dziś niewielkie miasteczko, były jednak czasy gdy był prawdziwą potęgą. Dobrze, że są ludzie chcący o tym pamiętać, dzięki nim powstało Centrum Słowian i Wikingów. Właściwie wciąż jeszcze powstaje, ale zapowiada się bardzo interesująco. Zobaczyć tu można rekonstrukcję zabudowy Wolina z okresu wczesnego średniowiecza. Wszędzie wolno wchodzić, wszystkiego można dotykać. Dla dzieci to niesamowita atrakcja, a i dla dorosłych miejsce niezwykle ciekawe.

{slimbox
images/gallery/dziwnow/dziwnow45.jpg,images/gallery/dziwnow/dziwnow45_.jpg,Wzgórze Gosań;
images/gallery/dziwnow/dziwnow47.jpg,images/gallery/dziwnow/dziwnow47_.jpg,Wzgórze Gosań, betonowa wieża stanowiska obserwacyjnego niemieckiej artylerii nadbrzeżnej z czasów II wojny światowej;
images/gallery/dziwnow/dziwnow44.jpg,images/gallery/dziwnow/dziwnow44_.jpg,Międzyzdroje, Zagroda Pokazowa Żubrów;
images/gallery/dziwnow/dziwnow42.jpg,images/gallery/dziwnow/dziwnow42_.jpg,Międzyzdroje, Zagroda Pokazowa Żubrów;
images/gallery/dziwnow/dziwnow43.jpg,images/gallery/dziwnow/dziwnow43_.jpg,Międzyzdroje, Zagroda Pokazowa Żubrów;
images/gallery/dziwnow/dziwnow41.jpg,images/gallery/dziwnow/dziwnow41_.jpg,Międzyzdroje, Zagroda Pokazowa Żubrów – niewidomy orzeł bielik – „Jurand”;
images/gallery/dziwnow/dziwnow46.jpg,images/gallery/dziwnow/dziwnow46_.jpg,Wapnica, Jezioro Turkusowe;
images/gallery/wolin/wolin01.jpg,images/gallery/wolin/wolin01_.jpg,Wolin, Centrum Słowian i Wikingów;
images/gallery/wolin/wolin13.jpg,images/gallery/wolin/wolin13_.jpg,Wolin, Centrum Słowian i Wikingów}

 

5 lipca – Niechorze, Trzęsacz

Niechorze

Latarnia morska w Niechorzu udostępniana jest do zwiedzania. Pojechaliśmy zatem, weszliśmy w górę 200 stopni by znaleźć się na tarasie widokowym. Zeszliśmy także podobną ilość schodków, aby z podnóża latarni dostać się na plażę. Zaskoczeni stanęliśmy na betonowej opasce zabezpieczającej wysoki w tym miejscu klif. Na szczęście nie jest ona bardzo długa i po kilku minutach spaceru można znaleźć się na piasku. Na plaży leży mnóstwo kamyków  – natychmiast zaczęliśmy poszukiwać najładniejszych.

Trzęsacz

Zdecydowaliśmy w drodze powrotnej zatrzymać się na chwilę także w Trzęsaczu. Chcieliśmy na własne oczy zobaczyć co pozostało z dawnego kościółka, który morze po kawałku zabiera dla siebie. Tak trochę na wypadek gdyby w najbliższym czasie jakiś duży sztorm w całości zmył go z powierzchni ziemi. Ostatnie prace zabezpieczające robią wrażenie bardzo solidnych. Dla wygody turystów zbudowano taras widokowy wysunięty nieco w morze. Warto się wybrać i zobaczyć to miejsce.

 

8 lipca – Świnoujście

Świnoujście

Na wycieczkę do Świnoujścia trzeba zarezerwować sobie cały dzień a jeszcze lepiej dwa dni. Warte obejrzenia są pruskie forty, przede wszystkim położony na prawym brzegu Świny Fort Gerharda. Miejsce to muszą odwiedzić rodziny z dziećmi w wieku szkolnym. Samo zwiedzanie ma postać przeszkolenia wojskowego, oprowadzający i wartownicy ubrani są w pruskie mundury. Niewiele jest miejsc, tak atrakcyjnych do oglądania. Minusem w czasie naszego pobytu w forcie była plaga komarów, które nadzwyczajnie się wtedy namnożyły w całym mieście. Normalnie pewnie też warto się przed nimi zabezpieczyć

11 lipca – Stargard Szczeciński

W modrzewiowym dworku – Ożarów i okolice

OżarówW modrzewiowym dworku w Ożarowie mieści się Muzeum Wnętrz Dworskich. Wyposażenie, które możemy dziś oglądać pochodzi z różnych dworów ziemi wieluńskiej. Jest ono jednak na tyle szczegółowe i starannie dobrane, że odnosi się wrażenie, że wszystko pozostało tutaj po ostatnich mieszkańcach dworu, nienaruszone od ostatnich co najmniej 100 lat…

Ożarów k. Wielunia

OżarówW modrzewiowym dworku w Ożarowie mieści się Muzeum Wnętrz Dworskich. Wyposażenie, które możemy dziś oglądać pochodzi z różnych dworów ziemi wieluńskiej. Jest ono jednak na tyle szczegółowe i starannie dobrane, że odnosi się wrażenie, że wszystko pozostało tutaj po ostatnich mieszkańcach dworu, nienaruszone od ostatnich co najmniej 100 lat. 

 

Dwór pochodzi z 1757 r., należał do rodziny Bartochowskich. Po wojnie dość długo pozostawał zaniedbany. W latach 70-tych wyremontowano go i przeprowadzono rekonstrukcję wnętrz. W ten sposób powstało Muzeum Wnętrz Dworskich.

Przechodząc przez kolejne pomieszczenia można mieć wrażenie, że za chwilę spotkamy także mieszkańców. Łatwo wyobrazić sobie jak wyglądało codzienne życie właścicieli tych dóbr. Zwiedzamy salon, pokoik dziewczęcy, buduar, sypialnie męską i damską, salonik myśliwski, gabinet, salę jadalną i kredensownię. Wszędzie piękne meble lampy, obrazy, w gabinecie myśliwskim trofea. Wielka szkoda, że dyrektor nie zgadza się na robienie zdjęć.

Urokliwe jest także otoczenie dworu – brama wjazdowa, stawy, a przede wszystkim park. 

Ożarów wygląda na miejsce zdecydowanie niedoceniane. Szkoda, z pewnością wart jest zobaczenia.

 

{slimbox
images/gallery/ozarow/ozarow04.jpg,images/gallery/ozarow/ozarow04_.jpg,Ożarów;
images/gallery/ozarow/ozarow05.jpg,images/gallery/ozarow/ozarow05_.jpg,Ożarów;
images/gallery/ozarow/ozarow01.jpg,images/gallery/ozarow/ozarow01_.jpg,Ożarów;
images/gallery/ozarow/ozarow02.jpg,images/gallery/ozarow/ozarow02_.jpg,Ożarów;
images/gallery/ozarow/ozarow03.jpg,images/gallery/ozarow/ozarow03_.jpg,Ożarów} 

 

Kocilew – drewniany wiatrak – koźlak

Wiatrak został wybudowany w 1914 roku przez rodzinę Kowalskich. Jako młyn pracował do 1960 r. – władze nie wydały wtedy pozwolenia na dalszą działalność młyna-wiatraka.

W 1996 r.  z inicjatywy Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie oraz działającego przy muzeum Towarzystwa, wiatrak został wykupiony przez UMiG w Wieluniu. Rozpoczęto trwający do 2006 r. kapitalny remont. Wiatrak został w całości odbudowany, odtworzono dawne elementy wyposażenia.

Na stronie internetowej muzeum znajduje się informacja, że wiatrak  jest udostępniany do zwiedzania w dni powszednie, po wcześniejszej rezerwacji terminu zwiedzania.

 

{slimbox
images/gallery/ozarow/kocilewo01.jpg,images/gallery/ozarow/kocilewo01_.jpg,Kocilew;
images/gallery/ozarow/kocilewo02.jpg,images/gallery/ozarow/kocilewo02_.jpg,Kocilew;
images/gallery/ozarow/kocilewo03.jpg,images/gallery/ozarow/kocilewo03_.jpg,Kocilew}

 

Kadłub i Gaszyn

W okolicy warto również zobaczyć małe wiejskie kościółki z XVI w.,  prezentujące jednolity styl architektoniczny, tzw. styl wieluński. Niestety pomimo przyjazdu w niedzielę nie mieliśmy okazji obejrzeć dokładnie wnętrz tych kościołów. 

 

{slimbox
images/gallery/ozarow/kadlub02.jpg,images/gallery/ozarow/kadlub02_.jpg,Kadłub;
images/gallery/ozarow/kadlub01.jpg,images/gallery/ozarow/kadlub01_.jpg,Kadłub;
images/gallery/ozarow/kadlub03.jpg,images/gallery/ozarow/kadlub03_.jpg,Kadłub;
images/gallery/ozarow/kadlub04.jpg,images/gallery/ozarow/kadlub04_.jpg,Kadłub;
images/gallery/ozarow/kadlub05.jpg,images/gallery/ozarow/kadlub05_.jpg,Kadłub;
images/gallery/ozarow/gaszyn01.jpg,images/gallery/ozarow/gaszyn01_.jpg,Gaszyn;
images/gallery/ozarow/gaszyn03.jpg,images/gallery/ozarow/gaszyn03_.jpg,Gaszyn;
images/gallery/ozarow/gaszyn02.jpg,images/gallery/ozarow/gaszyn02_.jpg,Gaszyn}

Spacer po Berlinie

Berlin - Brama Brandenburska12, 13 grudnia, tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia wybrałam się na wycieczkę do Berlina. Wyjazd zorganizowało biuro podróży zatem nie trzeba się martwić o formalności i organizację pobytu. Całe dwa dni zostały bardzo skrupulatnie wykorzystane na zwiedzanie, a trzeba przyznać, że było co oglądać…

12, 13 grudnia, tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia wybrałam się na wycieczkę do Berlina. Wyjazd zorganizowało biuro podróży zatem nie trzeba się martwić o formalności i organizację pobytu. Całe dwa dni zostały bardzo skrupulatnie wykorzystane na zwiedzanie, a trzeba przyznać, że było co oglądać…

Najstarsza część miasta

Berlin - NikolaiviertelZwiedzanie Berlina zaczynamy w najstarszej części miasta (Nikolaiviertel). Starówka zniszczona w czasie wojny została odbudowana, choć dopiero w latach 1979-1987. Niestety prace remontowe wokół kościoła św Mikołaja (Nikolaikirche) trwały także w chwili naszego przyjazdu. Sam kościół nie pełni już dziś swej pierwotnej roli, jest to po prostu salą wystawową i koncertową. W pobliżu kościoła wypatrzyliśmy niewielki posążek niedźwiedzia, wydaje się być ważny, w końcu to symbol Berlina występujący nawet w herbie. Miasto kojarzymy przecież m. in. z festiwalem filmowym i przyznawanymi tam złotymi niedźwiedziami.

Alexanerplatz

Berlin - Zegar UraniaZe starówki udajemy się w kierunku Alexanerplatz. Wart zobaczenia jest zegar Urania, pokazujący aktualny czas w różnych miejscach na całym świecie. We mgle ginie obracająca się kawiarnia na wieży telewizyjnej (charakterystyczna kula na wieży). Pełny obrót trwa pół godziny. Siedząc tam można podziwiać panoramę miasta z wysokości ponad 200 metrów. W pogodny dzień widoczność sięga 40 kilometrów w dowolnym kierunku.

Na Alexanderplatz zwiedzamy Marienkirche – XIII wieczny, gotycki kościół, jeden z niewielu tak starych obiektów zachowanych w czasie wojny bez znaczących zniszczeń. Wchodząc podziwiamy malowidło ścienne przedstawiające ‚Taniec Śmierci’. Nieznany jest autor tego jakże wymownego dzieła. Stan zachowania nie jest najlepszy, stąd trwająca obecnie zbiórka funduszy i prace konserwatorskie. Można wykupić symboliczną kostkę mozaiki i przykleić na makiecie stanowiącej kopię malowidła. Przewodnik zwraca uwagę na stojący przed kościołem niewielki krzyż pokutny.

Katedra, Unter den Linden

Berlin - Berliner DomUdajemy się teraz na Wyspę Muzeów (Museumsinsel). Zwiedzanie zaczynamy od… Katedry. Berliner Dom mimo imponującego wyglądu, przypominającego Bazylikę św. Piotra w Rzymie, okazuje się mieć zaledwie stuletnią historię. Wybudowana została w 1905 r., w miejscu starszego kościoła mieszczącego grobowce rodu Hohenzollernów. Obok katedry, na Schlossplatz stał niegdyś zamek cesarski. Został jednak tak mocno zniszczony na skutek bombardowań, że ruiny wysadzono tuż po wojnie. Katedra również bardzo ucierpiała podczas wojny, jeszcze długo po jej zakończeniu pozostawała zniszczona i zaniedbana. Odbudowę przeprowadzono dopiero w latach 1975 – 1993. 

Spod Katedry wyruszamy na spacer wzdłuż Unter den Linden. Jest to szeroka, reprezentacyjna ulica przy której mieści się wiele pałaców i instytucji. Wykorzystywana była dawniej do manifestacji i wojskowych defilad. Same budynki to w znacznej większości powojenne rekonstrukcje. Zatrzymujemy się w Neue Wache. Budowla stanowi pomnik ofiar faszyzmu i militaryzmu. Można tu zobaczyć ‚Pietę’ – rzeźbę autorstwa Kathe Kollwitz, która w czasie I wojny światowej straciła syna, a w czasie II wojny wnuka.

Berlin - StaatsbibliothekPrzy Unter den Linden ma swoją siedzibę Uniwersytet Humboldta założony w 1810 r. Mieści się tutaj także Biblioteka Państwowa (Staatsbibliothek) posiadająca w swych zbiorach niezwykle cenne skarby – rękopisy i druki. Naprzeciw Uniwersytetu, przy August-Bebel-Platz, stoi budynek Opery Narodowej (Staatsoper). Nie zwiedzamy budynku opery, ani sąsiadującej z nią katedry św. Jadwigi (St. Hedwigs-Kathedrale), może innym razem będzie na to czas. Zatrzymujemy się nad szklaną płytą wmurowaną w chodnik. Widać przez nią salę biblioteczną z białymi, pustymi regałami. Płytę zamontowano niedawno, bo w 1995 r., na pamiątkę wydarzenia z 10 maja 1933 r. Na polecenie Josepha Goebbelsa na placu obok opery studenci publicznie spalili książki uznane za ‚niegermańskie’. Były tam dzieła wielu wybitnych pisarzy. Jeden z nich, Heinrich Heine, skomentował to wydarzenie proroczymi, jak się później okazało słowami „Gdzie pali się książki, pali się na końcu również ludzi”…

Opuszczamy Unter den Linden, wrócimy tu wieczorem. Na placu obok opery usytuowany jest bowiem jeden z jarmarków bożonarodzeniowych. Chcemy tam koniecznie zajrzeć i poczuć atmosferę Świąt, tym bardziej, że nasza wizyta wypadła zaledwie tydzień przed Bożym Narodzeniem.

{slimbox
images/photo/niemcy/berlin/berlin58.jpg,images/photo/niemcy/berlin/berlin58_.jpg,Berlin – jarmark bożonarodzeniowy;
images/photo/niemcy/berlin/berlin59.jpg,images/photo/niemcy/berlin/berlin59_.jpg,Berlin – jarmark bożonarodzeniowy;
images/photo/niemcy/berlin/berlin60.jpg,images/photo/niemcy/berlin/berlin60_.jpg,Berlin – jarmark bożonarodzeniowy}

Muzeum egipskie, Muzeum Pergamońskie

Berlin - Muzeum egipskiePrzed wieczorem udajemy się jeszcze do Muzeum Egipskiego i Muzeum Pergamońskiego. Zgromadzono w nich eksponaty archeologiczne przywiezione z wykopalisk  Egipcie i na Bliskim Wschodzie.

Muzeum Egipskie mieści się w budynku Altes Museum. W kolekcji muzeum znajdują się m. in. sarkofagi, rzeźby i malowidła. Najbardziej znanym eksponatem jest popiersie Nefretete.

Berlin - Muzeum Pergamońskie - Ołtarz PergamońskiMuzeum Pergamońskie jest jednym z najbardziej znanych w Europie. Sławę zawdzięcza imponującym rekonstrukcjom zespołów architektonicznych pozyskanych w trakcie prac wykopaliskowych. Muzeum posiada dział: antyczny, bliskowschodni i dział sztuki arabskiej.  Największą atrakcję stanowi Ołtarz Pergamooński z II w. p.n.e. Rzeźby zdobiące ołtarz uznawane są za arcydzieło sztuki hellenistycznej i przedstawiają walkę bogów z gigantami. W Muzeum Azji Przedniej (dział bliskowschodni) można zobaczyć świadectwa kultury Mezopotamii, Syrii i Anatolii. Atrakcją tej części ekspozycji jest rekonstrukcja bramy świątyni bogini Isztar oraz droga procesyjna z Babilonu pochodząca z okresu panowania Nabuchodonozora II (VI w. p.n.e.). Dział sztuki arabskiej prezentuje sztukę ludów islamskich z okresu VIII – XIX w. Początkowo dział ten mieścił tylko fasadę pałacu Mschatta, która była podarunkiem tureckiego sułtana dla  cesarza niemieckiego, później kolekcję muzeum stopniowo rozszerzano.

Reichstag

Berlin - Kopuła ReichstaguDrugi dzień pobytu zaczynamy od wizyty w budynku Reichstagu, w którym obraduje niemiecki parlament – Bundestag. Bez opłat czy specjalnych pozwoleń można przez cały niemal dzień, aż do późnego wieczora, wejść do Reichstagu. Dla obywateli Niemiec niezwykle ważna jest możliwość wglądu w pracę parlamentarzystów. Obcokrajowców przyciąga przede wszystkim taras widokowy i szklana kopuła na dachu budynku. W górnej części kopuły znajduje się platforma widokowa, z której można podziwiać panoramę Berlina. Jeśli spojrzeć w dół widać przeszklone sklepienie sali posiedzeń. Aby dostać się do kopuły trzeba odstać swoje w kolejce (my czekaliśmy blisko 2 godziny), następnie przejść kontrolę przy wejściu do budynku, później już tylko wjazd windą na poziom dachu Reichstagu. Na sam taras widokowy kopuły wchodzi się po łagodnej rampie. W efekcie można podziwiać miasto z wysokości 54 metrów nad poziomem ulicy.

Brama Brandenburska

Berlin - Brama BrandenburskaPo wyjściu z Reichstagu idziemy wzdłuż ogrodzenia Tiergarten – największego w Berlinie parku. Tędy przebiegał mur berliński, dziś pozostał po nim brukowany pas ciągnący się wzdłuż ulicy. Zatrzymujemy się na chwilę przy krzyżach upamiętniających tych, którzy zginęli w czasie próby przekroczenia muru.

Znajdujemy się już prawie pod Bramą Brandenburską. To jedyna zachowana spośród 14 bram wjazdowych do Berlina.  Znajdowała się ona na trakcie łączącym pałac cesarski z rezydencjami w Poczdamie i Charlottenburgu. Początkowo była to jedynie skromna rogatka – punkt kontrolny i celny dla wjeżdżających do Berlina. Król Fryderyk Wilhelm II uznał, że wjazd w takim miejscu powinien być znacznie bardziej reprezentacyjny. Budowla, która powstała przypominała raczej łuk triumfalny niż bramę. Wkrótce zaczęły się pod nią odbywać parady i defilady. W 1961 r. brama stała się częścią budowanego właśnie muru berlińskiego, a po jego zburzeniu symbolem zjednoczenia Niemiec.

Potsdamer Platz – nowoczesne drapacze chmur

Ruszamy w kierunku Potsdamer Platz. Mijamy po drodze pomnik pomordowanych Żydów. Jest to wielki plac, cały pokryty betonowymi blokami różnej wielkości. Pomnik budzi uczucie ogromnego osamotnienia, spotęgowane jeszcze jeśli się pomiędzy te bloki wejdzie.

Po tych wrażeniach kontrast z nowoczesnymi drapaczami chmur na Potsdamer Platz wydaje się jeszcze większy. Cały plac zaczęto zabudowywać dopiero w roku 1991, pracowali nad tym najlepsi na świecie architekci. Dziś jest to niezwykle nowoczesne centrum, w którym siedziby mają największe na świecie koncerny. Nie jest to jednak wyłącznie centrum biznesowe, bo mieszczą się tu również interesujące muzea.

Muzeum Techniki, Spectrum

Berlin, Muzeum TechnikiPo przerwie obiadowej autokar zabiera nas do Muzeum Techniki. Mieści się ono w starym dworcu kolejowym i dobudowanych do niego pawilonach. Bardzo  bogata i zróżnicowana kolekcja wciąga zwiedzających tak, że nie chce się wychodzić. W odróżnieniu od polskich muzeów, większość eksponatów można dotknąć, sprawdzić jak działają urządzenia. Zwłaszcza dzieci wydają się być zachwycone, a wszyscy zwiedzający szczerze zainteresowani. Dla nas szczególną atrakcją było Spectrum, czyli ‚Centrum Nauki’ – oddział Muzeum Techniki, w którym rozmieszczone są stanowiska do samodzielnego eksperymentowania w zakresie fizyki i techniki.

Informacje praktyczne

  • Warto nosić ze sobą żelazny zapas monet: 1€ na szafki – zamiast płacić za szatnie w muzeach, można skorzystać z zamykanych szafek (po zabraniu rzeczy odzyskujemy włożoną do zamka monetę);  0,5€ na toaletę, bo spotyka się wejścia otwierające się po wrzuceniu tej właśnie monety (nie ma personelu, który rozmieni pieniądze lub wyda resztę).
  • We wszystkich chyba miejscach, które odwiedziliśmy wolno było robić zdjęcia, ale zwykle tylko i wyłącznie bez flesza.
  • Korzystaliśmy z noclegu w hotelu Formule1 (www.hotelformule1.com) – 28€ za pokój 2 – 3 osobowy

Wakacje – urlop nad Morzem Bałtyckim

Morze BałtyckiePlanując zimą lub wczesną wiosną wakacyjny wyjazd nad morze nie sposób przewidzieć jaka będzie pogoda. Warto więc wybrać się w takie miejsce, które pozwoli interesująco spędzić czas nawet w deszczowe dni. Na urlop z dzieckiem doskonale nadają się okolice Mierzei Helskiej…

Morze BałtyckiePlanując zimą lub wczesną wiosną wakacyjny wyjazd nad morze nie sposób przewidzieć jaka będzie pogoda. Warto więc wybrać się w takie miejsce, które pozwoli interesująco spędzić czas nawet w deszczowe dni. Na urlop z dzieckiem doskonale nadają się okolice Mierzei Helskiej.

 2-10 lipca – Chłapowo

Niewielka miejscowość, sąsiadująca z Władysławowem. Z pewnością nieco mniej tutaj turystów, jest spokojniej. Zejście nad morze prowadzi przez Wąwóz Chłapowski przez miejscowych zwany Rudnikiem. Ścieżka tak została przygotowana, że można przejechać wózkiem dziecięcym, co wiele osób rzeczywiście robi.

Plaża niezbyt szeroka, nie ma jednak problemów ze znalezieniem miejsca do rozłożenia się. Plażujemy, spacerujemy często brzegiem morza, zwykle w kierunku Rozewia. Staramy się zobaczyć najbliższą okolicę.

3 lipca – Hel

HelPogoda piękna, wybieramy się więc na małą wycieczkę wzdłuż Półwyspu Helskiego. Podziwiamy piękne widoki – błyszczące w popołudniowym słońcu wody zatoki Gdańskiej. Pięknie wygląda ścieżka rowerowa obsadzona krzewami dzikiej róży, aż chce się wybrać na przejażdżkę. Na końcu półwyspu położone jest miasteczko Hel. Atrakcją, zwłaszcza dla maluchów, jest fokarium i znajdująca się w nim skarbonka. Warto pospacerować po miasteczku i obejrzeć port rybacki. Obowiązkowe zjedzenie pysznej ryby.

W drodze powrotnej zatrzymujemy się w porcie w Jastarni. Cisza, prawie nie ma tu turystów, więc można chwilę pospacerować wzdłuż nabrzeża.

Okazało się później, że wyjazd w czasie ładnej pogody był świetnym pomysłem. Kiedy robi się deszczowo na Hel ciągną tłumy ludzi. Wjazd na półwysep i droga wzdłuż niego stają się ogromnym 40 – kilometrowym korkiem. Alternatywą jest wycieczka pociągiem, jednak przy kiepskiej pogodzie, nawet kolej jest oblegana i mogą być trudności z dostaniem się do kasy a później wagonu.

4 lipca – Rozewie

RozewieZwiedzić można najstarszą w Polsce Latarnię Morską. Trzeba liczyć się z tym, że dzieci poniżej 4 lat nie są wpuszczane ze względu na dość wysokie schody.

Rozewie jest częścią Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Ścieżką schodzimy w kierunku morza. Podziwiamy piękne, stare buki liczące sobie ponad 200 lat. Brzeg jest tutaj zabezpieczony betonową opaską, która ma chronić przed zjawiskiem abrazji. Klif w okolicy Rozewia ma wysokość ponad 50 m. Zejście jest dobrze przygotowane dla turystów. Niebezpiecznie może być po deszczu, kiedy robi się ślisko.

 7 lipca – Gdynia

GdyniaW Gdyni zacumowane są dwa statki muzea „Dar Pomorza” i „Błyskawica” – obydwa udostępnione do zwiedzania.

Atrakcją jest akwarium morskie – największa tego typu placówka w Polsce. Spodoba się każdemu, zwłaszcza dzieciom. Zniechęcać może tutaj kolejka przed kasą, rekordowa zwłaszcza w deszczowe dni. Warto jednak poczekać.

Dojazd do Gdyni i droga powrotna to w naszym przypadku 5 godzin spędzonych w korkach. Następnym razem poszukamy rejsu statkiem.

9 lipca – Puck

PuckPuck jest niewielkim miasteczkiem z cudnym, bajkowym ryneczkiem. Zajrzeliśmy do księgarni, sklepu z pamiątkami i cukierni. Zaskoczył nas wystrój sklepu … mięsnego. Posiedzieliśmy na ławeczkach delektując się lodami, spokojem i ciszą.

Zwiedziliśmy muzeum Ziemi Puckiej, w końcu byliśmy przecież na Kaszubach. Wypadało dowiedzieć się czegoś o rdzennych mieszkańcach tych ziem. Samo muzeum okazało się ciekawie zaaranżowane. Zwiedzanie kończyliśmy w sali będącej szkolną klasę. Tu można poznać nazwy różnych przedmiotów w języku kaszubskim oraz pokolorować wzór tradycyjnego haftu kaszubskiego.

Spodobało nam się molo przy przystani jachtowej z oryginalnym budynkiem restauracji. Byliśmy w końcu w porcie rybackim, zaskoczeni nieco, że jest tak niewielki. Okazało się jednak, że ten oryginalny port z czasów świetności Pucka już nie istnieje.

Tak naprawdę byliśmy w Pucku 3 razy. Za każdym razem obowiązkowo w smażalni ryb prowadzonej przez rodzinę Budziszów. Polecamy!!!

 

{slimbox
images/gallery/chlapowo/chlapowo02.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo02_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim;
images/gallery/chlapowo/chlapowo03.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo03_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim;
images/gallery/chlapowo/chlapowo04.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo04_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim;
images/gallery/chlapowo/chlapowo05.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo05_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim;
images/gallery/chlapowo/chlapowo06.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo06_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim;
images/gallery/chlapowo/chlapowo07.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo07_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim;
images/gallery/chlapowo/chlapowo08.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo08_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim;
images/gallery/chlapowo/chlapowo09.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo09_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim;
images/gallery/chlapowo/chlapowo10.jpg,images/gallery/chlapowo/chlapowo10_.jpg,Nad Morzem Bałtyckim} 

Majowy weekend na Podhalu

Majowy weekend na PodhaluNie bacząc na zapowiedź niezbyt ciekawej pogody i przewidywane gigantyczne korki na „zakopiance”, postanowiliśmy weekend majowy  spędzić w górach. Zaplanowaliśmy 2 noclegi w Nowym Targu i wypady w okolice Zalewu Czorsztyńskiego oraz na Gubałówkę…

Nie bacząc na zapowiedź niezbyt ciekawej pogody i przewidywane gigantyczne korki na „zakopiance”, postanowiliśmy weekend majowy  spędzić w górach. Zaplanowaliśmy 2 noclegi w Nowym Targu i wypady w okolice Zalewu Czorsztyńskiego oraz na Gubałówkę.

1 maja – Nowy Targ

Wyjechaliśmy z Wrocławia wcześnie rano spodziewając się bardzo dużego ruchu na A4. Podróż minęła jednak bardzo sprawnie. Mijaliśmy kolejne wsie i miasteczka obserwując coraz ciekawsze widoki za oknem samochodu.

Postój urządziliśmy dopiero po minięciu Suchej Beskidzkiej i Makowa Podhalańskiego. Świeże powietrze i słoneczna pogoda aż zachęcały do pozostania w tej okolicy na dłużej. Ruszyliśmy jednak do Nowego Targu.  

DunajecZatrzymaliśmy się u znajomych – Michała i Agnieszki. Zaczęliśmy pobyt od nadrabiania zaległości  towarzyskich – wybraliśmy się na długi spacer nad brzegiem Dunajca. Teren okazał się bardzo malowniczy, choć okrutnie zaminowany przez owce (ktoś w końcu te tony oscypków produkuje). Zaskoczyły nas leżące wszędzie śmiecie, według gospodarzy pozostawione przez ceprów, czyli turystów. 

Na zakończenie spaceru obowiązkowy okazał się  plac zabaw z widokiem na Tatry.  

2 maja – Dębno, Czorsztyn, Niedzica

DębnoZaczynamy wycieczkę dookoła Zalewu Czorsztyńskiego Pierwszy punkt programu to Dębno. Tamtejszy kościół posiada starą, niezwykle bogatą i z tego powodu cenną polichromię. Został wpisany na listę Dziedzictwa Kulturowego Unesco. Udało nam się zwiedzić go dzięki wycieczce, która nadjechała niemal jednocześnie z nami. Niestety w tej klasy zabytkach nie wolno robić zdjęć, pozostaje więc zakup pocztówek i fotografie zrobione na zewnątrz. 

Zalew CzorsztyńskiRuszamy nad Zalew Czorsztyński. Budowę zbiornika ukończono w 1997 roku. Przez kilkadziesiąt lat trwały spory zwolenników budowy z przeciwnikami tego przedsięwzięcia. Niekwestionowane są korzyści wynikające z regulacji Dunajca – zabezpieczenie zaopatrzenia rejonu w wodę, likwidację zagrożenia powodziami i wreszcie elektrownię produkującą energię w sposób ekologiczny. Z drugiej strony nie można zapominać o zniszczeniu walorów przyrodniczych regionu, zmianach w środowisku naturalnym, które skutkują zniszczeniem stanowisk wielu rzadkich roślin i zwierząt. Zagrożona była kultura i sztuka całego regionu, planowano m.in. przenieść Kościółek w Dębnie gdzie indziej a samą wieś zalać. Pod wodą znalazło się wiele wsi, których ludność musiała zostać przesiedlona.

KluszkowceNajpiękniejsze domy uratowano przed zalaniem przenosząc je na tereny wyżej położone. Powstał w ten sposób skansen w Kluszkowcach. Obecnie w tych największych willach funkcjonują pensjonaty i centra konferencyjne. Mniejsze budynki służą jako świadectwo architektury okolic Pienin.  

CzorsztynW skansenie w Kluszkowcach podziwiamy panoramę zalewu i widoczne ruiny położonych naprzeciw siebie dwóch zamków w Czorsztynie i w Niedzicy. Wyruszamy w kierunku pierwszego z nich. Parking położony jest blisko samego zamku, więc szybko docieramy na miejsce i zwiedzamy ruiny zamku. Niestety nie ma zbyt wiele do oglądania, wybieramy się więc do Niedzicy.

Niedzica

Zamek w Niedzicy jest znacznie lepiej zachowany istnieje możliwość zwiedzania kilku komnat. Kolejka do kas, a następnie kolejka przed bramą zniechęcają nas na tyle, że rezygnujemy z wejścia do środka, zwłaszcza, że ekspozycja w zamku nie jest szczególnie bogata. Podziwiamy zatem panoramę okolicy, fotografujemy zamek, a następnie schodzimy w kierunku dolnego parkingu, gdzie zostawiliśmy samochód. Po drodze decydujemy się jeszcze na krótki spacer wzdłuż szczytu zapory i wracamy do Nowego Targu. 

Bardzo wiele osób stwierdziło w tym roku, że długi majowy weekend jest doskonałą okazją aby wybrać się na wycieczkę w Pieniny. Nauczeni doświadczeniem zachęcamy zatem do odwiedzania tych okolic w mniej obleganych terminach. 

3 maja – Zamek Moszna

MosznaPo doświadczeniach z Niedzicy decydujemy nie igrać z losem – na Gubałówce będzie dużo gorzej… A potem jeszcze zbiorowy powrót przez „zakopiankę” z szybkością ok. 10 km/h. Skracamy pobyt na Podhalu o jeden dzień i wyruszamy w kierunku Wrocławia. Po drodze odwiedzamy na opolszczyźnie pałac w Mosznej, zbudowany w połowie XIX w. dla Huberta von Thiele-Winclera – najbogatszego człowieka Prus w owym czasie. Bajkowy zamek budzi zachwyt swymi 37 wieżyczkami. Obecnie w pałacu mieści się Centrum Terapii Nerwic. Turyści mogą wejść na teren parku, również część pałacu jest udostępniana do zwiedzania.

 

 

Od Łańcuta do Krasiczyna – podkarpackie kontrasty

KrasiczynNa Podkarpaciu koniecznie trzeba zobaczyć dwie rezydencje magnackie: należący do Potockich Łańcut oraz siedzibę Sapiehów – Krasiczyn. Obydwie niezwykłe, obydwie przepiękne, należące do niezwykle wpływowych rodów. Bardzo różnie potoczyły się ich losy wojenne i powojenne. Skąd ta różnica? Może to kwestia polityki, pieniędzy, honoru… 

Na Podkarpaciu koniecznie trzeba zobaczyć dwie rezydencje magnackie: należący do Potockich Łańcut oraz siedzibę Sapiehów – Krasiczyn. Obydwie niezwykłe, obydwie przepiękne, należące do niezwykle wpływowych rodów. Bardzo różnie potoczyły się ich losy wojenne i powojenne. Skąd ta różnica? Może to kwestia polityki, pieniędzy, honoru… 

Łańcut

W dawnej siedzibie magnackiej wzniesionej  w XVII w. przez Stanisława Lubomirskiego mieści się muzeum wnętrz historycznych – piękne i niezwykle bogate, W zabudowaniach stajni i powozowni z przełomu XIX i XX w. znajduje się kolekcja pojazdów konnych – jedna z największych w Europie.

Zakupić można różne rodzaje biletów w zależności od tego, co zamierza się zwiedzać. Wchodząc zdecydowaliśmy powozownię obejrzeć innym razem. Pałac, storczykarnia i park to i tak dużo jak na jeden dzień. Do pałacu wejścia są o określonych godzinach, wyłącznie z przewodnikiem. Nie można fotografować wnętrz, ale w park i storczykarnię jak najbardziej.

 {slimbox
images/gallery/lancut/lancut21.jpg,images/gallery/lancut/lancut21_.jpg,Łańcut – Zamek;
images/gallery/lancut/lancut01.jpg,images/gallery/lancut/lancut01_.jpg,Zamek w Łańcucie – Glorietta;
images/gallery/lancut/lancut03.jpg,images/gallery/lancut/lancut03_.jpg,Zamek w Łańcucie;
images/gallery/lancut/lancut29.jpg,images/gallery/lancut/lancut29_.jpg,Zamek w Łańcucie – Storczykarnia;
images/gallery/lancut/lancut09.jpg,images/gallery/lancut/lancut09_.jpg,Zamek w Łańcucie – Storczykarnia}

Przeworsk

Uwagę przyciąga gotycka bazylika pw. Ducha Świętego (1430-1473). Wystrój kościoła jest w dużej mierze barokowy. Warta zobaczenia jest Kaplica Bożego Grobu. W przeworsku rezydował zakon bożogrobowców, stąd jest to najważniejsza część zabudowań kościelno – klasztornych. Budowla jest wierną kopią kaplicy Grobu Chrystusa w Jerozolimie, posiada także relikwie skały z Grobu Jerozolimskiego.

Dla nas Przeworsk to przede wszystkim przystanek w drodze do Krasiczyna, więc zatrzymujemy się by odwiedzić park przylegający do pałacu Lubomirskich. Wymarzone miejsce, aby odpocząć w upalny dzień. Za samo wejście na teren parku nie są pobierane opłaty. Rezygnujemy ze zwiedzania pałacu, choć wygląda bardzo zachęcająco. Ekspozycja stała obejmuje historię miasta i regionu, wnętrza pałacowe, powozownię i historię pożarnictwa.

 

{slimbox
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw02.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw02_.jpg,Przeworsk,Bazylika pw. Ducha Świętego;
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw03.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw03_.jpg,Przeworsk, Pałac Lubomirskich;
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw04.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw04_.jpg,Przeworsk, Pałac Lubomirskich;
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw01.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw01_.jpg,Przeworsk}

 

Jarosław

Miasto udostępnia zwiedzającym podziemną trasę turystyczną – pozostałość po składach kupieckich. Unikatowa jest mieszcząca się w Kamienicy Orsettich kolekcja porcelanowych wieńców nagrobnych rodu Czartoryskich. Zamawiane w najznakomitszych manufakturach wiedeńskich i paryskich przyjeżdżały do Polski razem z trumnami zmarłych zagranicą członków rodu. Ta niezwykła wystawa udostępniana jest zwiedzającym jedynie przy szczególnych okazjach.

Nasze zainteresowanie wzbudziła kamienica, która okazała się Miejskim Ośrodkiem Kultury. Kiedyś była to siedziba Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”

Ze względu na trwające uroczystości kościelne nie udało nam się odwiedzić sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Jego początki sięgają 1381 r., kiedy to pasterze szukający zagubionego bydła zobaczyli na drzewie dzikiej gruszy figurę Matki Bożej. Wybudowano w tym miejscu drewnianą kaplicę, później kościół.

 {slimbox
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw05.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw05_.jpg,Jarosław;
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw06.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw06_.jpg,Jarosław;
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw07.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw07_.jpg,Jarosław, Miejski Ośrodek Kultury;
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw09.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw09_.jpg,Jarosław Bazylika Matki Bożej Bolesnej;
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw10.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw10_.jpg,Jarosław, Bazylika Matki Bożej Bolesnej;
images/gallery/jaroslaw/jaroslaw11.jpg,images/gallery/jaroslaw/jaroslaw11_.jpg,Jarosław, Bazylika Matki Bożej Bolesnej} 

 

Krasiczyn

Krasiczyn – malowniczo położony nad Sanem, w okolicy Przemyśla. Jest miejscem nadzwyczaj urokliwym, o dziwo raczej niedocenianym przez turystów. Tutejszy zamek to bez wątpienia jeden z najpiękniejszych zabytków architektury renesansowej w Polsce. Praktycznie nie istnieją pałacowe wnętrza i wyposażenie. Warto posłuchać historii tego miejsca zwiedzając zamek z przewodnikiem. Będzie to niezwykła lekcja historii.

 

{slimboximages/gallery/krasiczyn/krasiczyn.jpg,images/gallery/krasiczyn/krasiczyn_.jpg,Krasiczyn – zamek;
images/gallery/krasiczyn/krasiczyn03.jpg,images/gallery/krasiczyn/krasiczyn03_.jpg,Krasiczyn – zamek;
images/gallery/krasiczyn/krasiczyn04.jpg,images/gallery/krasiczyn/krasiczyn04_.jpg,Krasiczyn – zamek;
images/gallery/krasiczyn/krasiczyn06.jpg,images/gallery/krasiczyn/krasiczyn06_.jpg,Zamek w Krasiczynie – Baszta Papieska;
images/gallery/krasiczyn/krasiczyn08.jpg,images/gallery/krasiczyn/krasiczyn08_.jpg,Zamek w Krasiczynie – zwieńczenie Baszty Królewskiej}